Kiedy dowiedziałem się, że Anaal Nathrakh odwiedzi polską ziemię od razu postanowiłem, że muszę być na tym koncercie. Do Wrocławia mam dość daleko, ale i tak postanowiłem ruszyć w pełną przygód trwającą niemal 1/3 dnia podróż pod patronatem Polskich Kolei... (Czytaj dalej)
Tak się jakoś złożyło, że większość ostatnich koncertów na jakich byłem, to w przeważającej mierze tytani thrash metalu lub black’u. Tęskno mi było do porządnego death metalowego młócenia. Szczęśliwie, nadarzyła się ku temu okazja, kiedy niczym tupolew z jasnego nieba... (Czytaj dalej)
Silesian Massacre Festival edycja druga jak wszystkim wiadomo nie zaczęła się najlepiej, a to za sprawą myślę wszystkim znaną. Wypadnięcie ze składu w ostatniej chwili niemieckiej thrash – machiny Sodom przyznam, że i mnie zdenerwowało, bo głównie na ich gig... (Czytaj dalej)
Czasem się mówi, że do jakiegoś koncertu odlicza się dni, godziny i minuty. Zazwyczaj jest to takie sformułowanie, żeby coś ładnie brzmiało i metalowcy – ród przecież wrażliwy – delektowali się wytrawnym stylem relacji.,Ale tym razem będzie to prawda. Dni,... (Czytaj dalej)
Wspólna trasa tych kapel nie mogła nie zainteresować fanów thrash metalu. I tych starych, którzy to Overkill pamiętają jeszcze z czasów, gdy w Konstytucji Polski zapisana była dozgonna przyjaźń ze Związkiem Radzieckim, jak i tych młodszych, którzy nie widzieli na... (Czytaj dalej)
Z racji faktu, że Rzeszów małym miastem jest i nie za wiele się w nim dzieje szczególnie w temacie koncertów i szczególnie w ostatnim czasie ochoczo ruszyłem w niedzielny wieczór do klubu znanego wszystkim rzeszowiakom nieczęsto odwiedzającym fryzjera. Oczywiście imprezę... (Czytaj dalej)
Daaawno już się nic w Rzeszowie nie działo. To znaczy, daaaawno nie działo się nic ciekawego, bo pomijam takie cuda jak Noc Kraboludzi czy gigi egipsko-mezopotamskich wikingów z Radymna. Tym razem jednak na przejażdżkę po Polsce wybrali się Francuzi z... (Czytaj dalej)
Nadszedł w końcu dzień wyprawy na nową, mam nadzieję, cykliczną imprezę pod tytułem Avant-Garde Night odsłona pierwsza. Do Katowic kawał drogi jest wiec zabierając prowiant na cały dzień, wodę oraz zestaw biwakowy ruszyłem przed południem w stronę stolicy Górnego Śląska.... (Czytaj dalej)
Oj, dawno już mnie nie było w Katowicach. W zasadzie odkąd padła Metalmania to moja noga w dawnym Stalinogrodzie nie stanęła. Jak to się jednak mawia – co się odwlecze to nie uciecze i w końcu ponownie odwiedziłem to miasto... (Czytaj dalej)
O tym bardzo przyjemnym koncercie wiadomo było już od jakiegoś czasu, jednak moje plany zawodowe do ostatniego momentu trzymały mnie w niepewności, czy aby się wybiorę w grudniową sobotę na death metalową ucztę. Doszło prawie do problemów psychosomatycznych, otarło się... (Czytaj dalej)