Jak ja miałem pięć lat to nie miałem takich urodzin, jestem przeto zazdrosny. Ale może od początku. Krakowski Fortress obchodził piątego grudnia roku 2010 swoje piąte urodziny. W przedszkolu byłby już w średniakach i na spacerach mógłby chodzić bliżej jezdni,... (Czytaj dalej)
O tym feście w Podziemiu trąbiło się już kilka dobrych miesięcy zanim cała sprawa nabrała rumieńców. Wiadomo, imprezy spod znaku Legions Of Death już od kilku lat wpisały się na dobre w kalendarz maniaków, pragnących poczuć na własnej skórze trupi... (Czytaj dalej)
Hmmm… Jakby to tu zacząć. Może tak o: proszę szanownego państwa, nie lubię Annihilator. Hehe, już widzę jak prydupasy Vlada i inne takie huncwoty właśnie opluwają monitory chipsami i koką kolą z wrażenia. Jak to, nie lubić Annihilator i jeszcze... (Czytaj dalej)
Są takie koncerty, przynajmniej w moim przypadku, na które się idzie, bo akurat grają w mieście i źle bym się czuł wiedząc, że ktoś tam chwali Szatana, a mnie tam nie ma. Tak trochę z przyzwyczajenia. Ale są też takie... (Czytaj dalej)
Niewiele jest polskich zespołów, które zagwarantują zapełnienie polskich klubów frekwencją zbliżoną do składu ilościowego Sejmu RP. Niedawno do Rzeszowa zawitały dwie takie kapele. W towarzystwie innych, niezgorszych aktów. A całość miała nazwę Rebellion Tour II. Tegoroczna edycja trasy z przystankiem... (Czytaj dalej)
Ech, koncertowy wrzesień w Rzeszowie był dość zapchany i trudno było udać się żądnemu metalu na wszystkie interesujące go wydarzenia kulturalne. Trzeba było wybrać. Ja wybrałem urocze thrashowisko, jakie odbyło się w środowy wieczór w klubie Od Zmierzchu Do Świtu.... (Czytaj dalej)
Niedawno dostałem garść promówek do napisania co ja o tym wszystkim myślę. Między nimi debiutancki dług ograj Chaos Synopsis zatytułowany „Kult Ov Dementia”. Pamiętam, że kiedy zobaczyłem okładkę ogarnęła mnie niema zgroza i myśli w rodzaju „Ale temu zara pocisnę…... (Czytaj dalej)
Ochotę na ten koncert miałem odkąd tylko pojawił się news, iż Throneum zagra w Krakowie. Wszak kapela to piekielnie dobra, a i nie koncertuje co dzień na festynach parafialnych czy innych orkiestrach świątecznej przemocy. Towarzystwo też pierwszorzędne miało być. Plany... (Czytaj dalej)
Cały dzień zaczął się chujowo. Na dzień dobry zjebała mi się maszynka do włosów zaraz po przejechaniu jednego paska na łepetynie. Potem wraz z Alcoholocaustedem przechodziliśmy gehennę próbując zebrać wszystkich venomowych wycieczkowiczów (porażająca horda ośmiu osób) w jedno miejsce. Gdy... (Czytaj dalej)
Mniej więcej rok po tym jak Besatt odwiedził rzeszowskie ziemie kapela pojawiła się znów w gościnnej stolicy Podkarpacia. Tym razem w towarzystwie trzech innych, podziemnych hord. W zasadzie bardzo dobrze, bo diabelstwa nigdy za dużo na tym zdominowanym przez wyborców... (Czytaj dalej)