Wydawca: Debemur Morti Productions
Człowiek po kilku dniach imprezowania wyrypany, pogoda się zdupczyła i leje, a na wierzchu płyt do zrobienia pojawił się split dwóch włoskich kapel black metalowych. Ojoj…
A „ojoj” dlatego, iż akurat obie te kapele, to jest Tenebrae In Perpetuum oraz Krohm, grają sobie depresyjny black metal. Zacznijmy od tej pierwszej. Ich już kiedyś recenzowałem i pamiętam, że nie do końca przypadli mi wówczas do gustu. Niestety, po odpaleniu splitu niewiele się zmieniło. Nadal jest to powolny i depresyjny black z rozdartym wokalistą, który za jasną cholerę mnie nie porywa. A jeśli już, to jedynie w objęcia Morfeusza. Numery są do siebie niemal bliźniaczo podobne i nie wiem jak innych, ale mnie nudzą. Pewnie ma to swój klimat i jeśli ktoś lubi tą muzykę, to doceni materiał Włochów, ale mnie nie przekonują. Włosi numer dwa wypadają już lepiej, choć muzyka zasadniczo osadzona jest w tym samym stylu. Ale tutaj to chociaż jakieś nieśmiałe zróżnicowanie się znajdzie, gdzieś jakaś króciutka solówka. No i z wokalem jest lepiej, bo do wrzasku dochodzi też szept na przykład. Jakoś dzięki temu lepiej słucha się kapeli Numinasa, ergo – sam materiał Krohm lepszym jest. Człowiekowi spać się nie chce, nawet deszcz przestał zacinać – choć to akurat pasuje do tej muzy, heh.
Cóż, maniacy mogą zaglądnąć tu i ówdzie za tym splitem, chociażby dla samego zespołu numer dwa. Inni wedle uznania, ja tam raczej nie będę namiętnie wracał do tego splitu.
Ocena: 5/10 i 7/10
Tracklist:
| Tenebrae in Perpetuum | |||
| 1. | I | ||
| 2. | II | ||
| 3. | III | ||
| Krohm | |||
| 4. | The Black Bridge | ||
| 5. | Toccato Dalla Desecrazione | ||
| 6. | Sentinel Monolith | ||



