Skip to main content

Wydanie własne

O proszę, kolejny sezon przynosi kolejny wysyp borowików szatańskich. Nie mam pojęcia co to za chłopy. Z ich profilu można wyczytać jedynie, że to „black metal from Kielce” i nara, to tyle. Całej reszty, jaka ci jest potrzebna, dowiesz się po prostu z odsłuchu tej debiutanckiej EPki.

Dostajemy tu trzy szybkie numery, które pękają w zaledwie 17 minut. W tym zalewie Trupów, Wesel, Goryczy, Udręki, Ukci i Gołoledzi trudno się połapać. Nie wiadomo czasami kto gra na serio, a kto tylko myśli, że gra na poważnie, ale ostatecznie wychodzi z tego żart. A jeszcze inni wcześniej grali dla żartu, a teraz wypuszczają dopracowane, solidne i chwalone rzeczy. Udręki chyba jednak ostatecznie nie wrzuciłbym do worka „z humorkiem”, mimo iż materiał pojawił się pierwszego kwietnia. Podoba mi się w tym materiale jego stopień skondensowania, pasuje mi szorstki wokal (choć te dodatkowe wrzaskliwe fragmenty bym pominął), a do tego chłopaki zapierdalają w solidnym tempie. Co prawda trochę spuszczają z tonu w środkowym „Zgnij”, ale następujący po nim „Mięsem” wpierdala się z buta razem z drzwiami. Srogie napierdalanie bez bawienia się w melancholijne czy depresyjne granie. Mam trochę mieszane uczucia co do krótkiej melodyjki wplecionej w pierwszą połowę ostatniego kawałka, ale kto komu zabroni bawić się konwencją. To w końcu ich EPka, nie moja. No i nie ukrywam, parę riffów sprawiło, że potaknąłem z szacunkiem i ukontentowaniem. 

Udręki zatem nie stwierdzono, bo „Zgnij” to potańcówka szybka, intensywna i krótka. Samo mięso, bez marnowania naszego czasu. Wracam do tej audycji z chęcią, no i też ochoczo przygarnę ewentualny kolejny materiał.

Ocena: 7,5/10

Pleban
76 tekstów

Newsy

Trzecia płyta od Vyrion

PathologistPathologist26 października 2020

Skomentuj