Wydawca: ATMF

Przyznam się Wam, że gdy zobaczyłem iż Massteron to polska kapela, która podpisała papiery z ATMF moja uwaga się wyczuliła a zainteresowanie wzrosło. Lubię tę wytwórnię, ciekawy więc byłem, co to za zespół wyłowili, którego w ogóle nie znałem.

No i tak – w samym bio o Massteron wiele nie ma, poza tym, że są z Polski. Odpaliłem więc „Second in the Spheres”. I co my tu mamy? Cóż, z taką muzyką lepiej trafić nie mogli. Massteron jakby sprawdził, jakie zespoły lubię, a następnie wydał płytę dedykowaną panu Oraklu. Po krótce – dostajemy tutaj metal. I pewnie każdy może usłyszeć tutaj inne wpływy – jak dla mnie jednymi z najwyraźniejszych na pewno będzie paskudna szkoła australijska (Vomitor, wczesny Gospel of the Horns na przykład) – z tą całą agresją i surowością. Do tego sporo klasyki spod znaku choćby Possessed czy Mayhem (era „Deathcrush”). Do tego dochodzi trochę bardziej epickich momentów pod Bathory (na przykład w takim „Achronon”). No i odwołania do polskiej klasyki, jak Kat (wstęp do „Sidereal Chaoskampf” kojarzy mi się z początkiem „Porwanego Obłędem” i nic na to nie poradzę…). Czyli trafiają w moje gusta idealnie.

Tylko że po wielu, wielu sesjach z „Second in the Spheres” mam ten problem, że ten krążek po naciśnięciu przycisku stop wyparowuje z mojej świadomości, nie pozostawiając niczego w pamięci, poza jakimiś powidokami – że było metalowo i że kojarzyło się z Australią i Katem. Nie mogę odmówić Massteron intensywności i – nazwijmy rzecz po imieniu – sztuki napierdolu, ale na ten moment jeszcze czegoś mi brakuje w ich muzyce. To nie tak, że dostaliśmy na debiucie gówno. Ta muzyka się broni, natomiast jeszcze zbyt mało, bym miał się nią nad wyraz zachwycać albo obdzwaniać wszystkich znajomych krzycząc do słuchawki „Kurwa, sprawdź to, człowieku!”. Jest dobrze. I tylko dobrze.

Poczekam więc, co z tego wyrośnie, bo jak wspomniałem na początku, zespół wziął mnie z zaskoczenia, że w ogóle istnieje. Oldschoolowcy oczywiście powinni sprawdzić, choćby po to, by być na bieżąco z polską sceną.

https://www.facebook.com/profile.php?id=61591496951300

Oracle
19320 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026

Skomentuj