Wydawca: Under the Sign of Garazel Productions

Tyrant Wrath niniejszy album wypuścił po raz pierwszy w zeszłym roku, ale jakoś tak się złożyło, że w maju nasza rodzima Under the Sign of Garazel Productions wydała wznowienie – i jakoś to tak przeszło obok mnie, niezauważone. Dopóki promo nie dotarło do mnie wraz z zakupami z tego labelu.

I powiem Wam, że ta płyta w paczce to bardzo miła niespodzianka – o ile można powiedzieć w ogóle o jakiejś black metalowej płycie „miła”, w jakimkolwiek kontekście. Ale tak, „Dödsdans” to dobry kawał klasycznie rozumianego black metalu, utrzymanego w kanonie skandynawskim z lat dziewięćdziesiątych. Trzech Szwedów na swojej trzeciej pełnowymiarowej płycie przenosi nas swoimi dźwiękami w klimaty bliskie tym kultowym albumom Darkthrone, wczesnym Graveland, Gorgoroth czy Isengard lub Forgotten Woods w kilku momentach. Ta muzyka jest totalnie wtórna, natomiast jej niezaprzeczalnym plusem jest swego rodzaju autentyczność i utrzymanie przysłowiowego „ducha tamtych lat”. Taka prawda – słuchając tego albumu czuje się że ta fascynacja skandynawskim black metalem i chęć czerpania z jego źródeł jest tu naturalna, a nie obliczona na osiągnięcie efektu. A nawet jeśli tak by było – skurwiesyny mnie nabrały pierwszorzędnie. A tak serio – słychać, że Tyrant Wrath potrafi tak skomponować poszczególne numery, że słuchacz autentycznie wciąga się w te dźwięki, o ile nie oczekuje po graniu tego typu jakiejkolwiek innowacyjności. A też – nie można powiedzieć o nich, że są jakąś grupą rekonstrukcyjną.

Do tego wznowienie z polskiej wytwórni wygląda naprawdę dobrze – co prawda digipack, ale z dwunastostronnicową wkładką z grafikami i tekstami, całość pomyślana jest spójnie i z klimatem. Więc sprawdźcie, czy któraś z trzystu kopii jeszcze jest gdzieś do dostania i wysupłajcie te kilka monet na „Dödsdans”.

https://www.facebook.com/TyrantWrath

https://www.utsogp.pl

Oracle
19442 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Sworn „Null Crowned The Infite”Recenzje

Sworn „Null Crowned The Infite”

BartBart23 października 2026
Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026

Skomentuj