Wydawca: Putrid Cult
Tytułem wstępu powiem tylko, że wielkie pustki w sercu moim zostawił Bloodthirst tym zniknięciem swoim. Ale – uwaga, oklepany frazes – przyroda nie lubi próżni. Stąd też możecie powitać z szeroko otwartymi ramionami Towards Hellfire.
Nie mogę nazwać tego zespołu jakąś bezpośrednią kontynuacją, bowiem formalnie, poza osobą Ramba to niewiele łączy te dwie grupy. Jednakże, tu jest pies pogrzebany. Każdy kto słyszał ostatnie produkcje Bloodthirst czuł coraz mocniejsze ciągoty w stronę black metalu ze strony tej komandy. Towards Hellfire jest z kolei tworem zdecydowanie black metalowym, w którym jednak słychać sporo death/thrash metalowych elementów i generalnie melodii. Stąd też moim pierwszym skojarzeniem muzycznym w przypadku Towards Hellfire było Dissection. Duch Jona unosi się nad tym materiałem i zerka przychylnie na „Death Upon the Holy Throne”. Jad miesza się na tym krążku z melodyką bowiem w sposób znany choćby z takiego „The Somberlain”. Dawno nie słyszałem tak dobrego połączenia, a już na polskiej ziemi w szczególności. Ponadto, ta muzyka jest zimna w podobny sposób do chłodu bijącego z płyt Dissection oraz ich albumów. Co mnie zaskakuje najbardziej – przeczytałem kilka recenzji tego krążka i w żadnej nie natrafiłem na tę nazwę, dla mnie mocno oczywistą. Ale może jednak chuja się znam. Wracając jednak do Towards Hellfire – ten krążek przede wszystkim nie nudzi, pomimo homogenicznego charakteru. No, są tu pewne odstępstwa, mniejsze lub większe, bo ten krążek to nie jest zrzynka totalna z jednego zespołu. Taki „Follow the Path of Chaos” to dość wyraźne nawiązanie do Bloodthirst moim zdaniem, i pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że ten utwór brzmi jak niewykorzystany numer, może z nigdy nie wydanego albumu. Jednak przepełniony jest duchem melodyjnego i jadowitego black metalu. I świetnie się tego słucha.
Liczę więc, że to nie będzie jedyny ślad, jaki zostawi po sobie Towards Hellfire. Jeśli przegapiliście dotychczas ten materiał, polecam nadrobić.
Ocena: 8/10




