Skip to main content

Wydawca: Iron Bonehead Productions

Dawno nie było żadnego zespołu z Malezji w moim odtwarzaczu. W sumie to sobie nawet nie potrafię przypomnieć, czy w ogóle jakikolwiek był kiedykolwiek. Ale dziś na tapet bierzemy Tomb z Kajangu, który jakby nie patrzeć leży właśnie w Malezji.

Nie wiem, czy łatwo jest w Malezji spotkać metalowca, Metal Archives mówi o ponad pięciuset kapelach z tego kraju, więc pewnie jakoś tam podziemie działa. Na tyle, by czterech muzyków spotkało się i uwolnili swoje pragnienia, by grać obrzydliwy, podziemny death/black metal. „The Dark Subconsious” jest materiałem dość prymitywnym, a już na pewno totalnie undergroundowym. Z jednej strony słychać tutaj chwilami ciągoty w stronę Blasphemy, ale równie wiele inspiracji pędzi ku Morbid (i nie piszę tego z uwagi na skojarzenie tytułu EPki z jednym z numerów Szwedów) czy Treblinka, ale też nie stronią od nawiedzonych klawiszy. Całość muzyki wypada bardzo oldschoolowo, jak z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych i dlatego mnie się to podoba. Na pewno nie jest to muzyka dla przygodnego metalowca, raczej dla kogoś kto ma już wyrobiony i odpowiednio spaczony gust. Stąd też mnie subiektywnie się to podoba, a komuś innemu, z innego zina – nie przypadnie do gustu. I fajnie, metal ma łączyć a nie dzielić przecież, więc nie mam z tym problemu oczywiście.

A tak serio to mnie jebie komu się spodoba Tomb a komu spodoba się nie. Ja to kupuję, ale też będę śledził, bo czuję że mogą pokazać jeszcze więcej niż na „The Dark Subconsious”.

Ocena: 7/10

Oracle
17070 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj