Swamp Fetid Zombie Necromantic PassagesWydawca: Morbid Visions Music

Dziś pora na split kapel, które znam już od dłuższego czasu, ale nie słucham ich obecnie jakoś namiętnie. Grecko – amerykańska komitywa zawiązała się bowiem na krążku zatytułowanym „Necromantic Passages”, który już od jakiegoś czasu katuję w drodze do i z pracy.

Pierwszym z dwóch zespołów, które przyczyniły się do wypuszczenia tego wydawnictwa jest Swamp. Mam w domu ich kompilację i o ile pięć lat temu gdy to recenzowałem strasznie się zajarałem tym zespołem, tak od tego czasu dość rzadko obcuję ze Swamp. Trzy numery które zawarli na niniejszej taśmie to black/thrash metal. Gdzieś tam słychać lekkie inklinacje klasycznie brzmiącego black metalu z Hellady (na przykład w końcówce „Lunar Fantasies”), ale w większości to jednak typowe black/thrashowe napierdalanie po kościach. Fajne granie, ale coś mi się zdaje, że w przypadku Swamp występuje zjawisko wymazywania się z pamięci wszystkiego, co właśnie usłyszeliśmy… Albo to ja mam problemy z pamięcią. Póki kapela gra – leci i mi się to całkiem podoba. Ale jak się kończy, potrafię o tym zapomnieć, tak jak szybko, jak Rocco zapomina o aktorce, której właśnie wkładał w buzię penis. No, cover na tym splicie jest fajny, ale nie można spierdolić numeru Tormentor. Druga strona taśmy to trzy numery Fetid Zombie. O nich pisałem już jakiś czas temu – z naprawdę zajebistego, choć oklepanego zespołu death metalowego stali się średnią grupą black metalową, kopiującą greckie brzmienie. Takie są fakty. Faktem też jest, że materiał z tego splitu jest jednak lepszy niż z ostatniego pełnowymiarowego albumu. Ale tylko trochę. Nadal rżną ile mogą z Rotting Christ, ale już brzmi to lepiej i jakoś bardziej wpada w ucho. A taki zamykający całość „Laid to Rot” jest naprawdę dobry, zdecydowanie lepszy niż dwa pozostałe. Do bogów wciąż im daleko jak z Rzeszowa do Timbuktu, ale wygląda, jakby byli przynajmniej na dobrej drodze.

Na koniec: czy więc warto kupić ten split? Średnio. Albo musi być w bardzo dobrej cenie (tak półtora piwa w rzeszowskiej knajpie) albo musicie być totalnymi maniakami tych dwóch zespołów. Bo totalni maniacy greckiej sceny mogą jednak być nieco rozczarowani.

Ocena: 7/10 Swamp i 6/10 Fetid Zombie

Tracklist:

Side A
1. Swamp – Lunar Fantasies  
2. Swamp – Tormentor I  
3. Swamp – Inside the Catacomb of the Undead  
Side B
4. Fetid Zombie – Nymph of Tartarus  
5. Fetid Zombie – Oracle of Death  
6. Fetid Zombie – Laid to Rot

 

Oracle
19423 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj