Kontakt: Stillife MySpace

Stilllife postanowili mnie i was czytelnicy (jeśli zechcecie sięgnąć po debiutancki „Requiem”) przenieść w dość zamierzchłe czasy.

Czasy kiedy to heavy metal miłościwie panował na świecie dostarczając za pośrednictwem swoich wysłanników w postaci Iron Maiden, Judas Priest oraz setek innych kapel rozrywki niezliczonym fanom oddanym metalowi na śmierć i życie. I w sumie Stilllife całkiem nieźle ogrania ten klimat grając zgrabmy heavy metal z pomysłem i przyznam się, że jak na muzykę, w której każdy riff zagrany był już pewnie z tysiąc razy, nawet oryginalny. Są momenty spokojniejsze, wręcz balladowe kojarzące się z Opeth (ciekawe czy to właśnie płyta tegoż zespołu natchnęła ich do nadania kapeli takiej a nie innej nazwy?) oraz bardziej progresywne harcowania instrumentalne rodem z Dream Theater .

Mi tam takie granie niespecjalnie przypada do gustu i szaleństwa we mnie taka muzyka nie wywołuje, niemniej jednak album jest całkiem przyjemny w odbiorze i spokojnie można posłuchać „Requiem”przy wykonywaniu jakiś nieskomplikowanych czynności domowych typu składanie szafki z Ikei lub odkurzanie.

Ocena: 5/10

Tracklist:

  1. Intro to…
  2. A Godless World
  3. 12-Steps
  4. Fruit of the Fallen Tree
  5. Directive Four
  6. Hypocriticism/The Becoming
  7. Requiem Part I: The Oracle
  8. Requiem Part II: The Vision
  9. Requiem Part III: The Only Resolution

 

Pathologist
1175 tekstów

Sworn „Null Crowned The Infite”Recenzje

Sworn „Null Crowned The Infite”

BartBart23 października 2026
Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026

Skomentuj