Wydawca: Mad Lion Records

Dziennik pokładowy 20 stycznia 2025. Melduję, że po pięciu latach ciszy ponownie zaobserwowano ślady aktywności śląskiego Planet Hell. Grupa wysyła sygnały przy wsparciu Mad Lion Records. Trajektoria dźwięku doprowadziły do zmaterializowania się w moim odtwarzaczu. Postanawiam włączyć. Jeśli nie usłyszycie ode mnie wieści przez najbliższy czas, może to oznaczać, że pochłonęła mnie kosmiczna przestrzeń. Będę meldował w miarę możliwości.

Nowe przesłanie adresowane do słuchaczy zostało oznaczone kodem „Mission Three”. Na początek obserwacji poddajemy zewnętrzną powłokę. Badany obiekt opakowany jest w imponującą okładkę i szatę graficzną. Widać tu kontynuację wcześniejszych misji Planet Hell. Wnikliwsza analiza wskazuje, że część grafik wewnątrz bookletu zostało wykonanych przez JRMR. Zaznaczam, że jest to niemałe zaskoczenie. Wcześniejsza aktywność JRMR skupiała się wokół tematów funeralno – satanistycznych. „Mission Three” natomiast cechuje, tak jak poprzedniczki, fascynacja tematyką science – fiction. Zaznaczam równocześnie, że autorka grafik zadanie wykonała doskonale.

Wewnątrz pudełka w kształcie prostopadłościanu znajduje się krążek. Naciskam przycisk odtwarzacza, a następnie umieszczam dysk na podstawce. Zamykam. Nerwowe oczekiwanie. Są dźwięki. Ułożone są w taki sposób, aby tworzyły tak zwaną muzykę z gatunku death metalu. Tematyka jest zbyt szeroka, by została opisana w tym krótkim podsumowaniu. Proszę o przekazanie niniejszych notatek osobie o odpowiednich kompetencjach. Zakładam, że jej analiza również dowiedzie, iż na „Mission Three” słyszalne są elementy „Spheres”, „Focus”, „Elements”. W zależności od stopnia kompetencji badacza jest możliwe, że wskazane zostaną również wspólne cechy łączące „Mission Three” z „The Principle of Doubt” lub „Dimension Hatross”. Wyczuwalnym jest, że ktokolwiek wysłał tę misję w nasze rejony posiadał wysoce zaawansowaną wiedzę teoretyczną, ale też praktyczną. Efekt, który trzymamy w rękach wskazuje na kunszt kompozycyjny inżynierów, jak też wysoką klasę wykonania. Poza dźwiękami ułożonymi w logiczny ciąg, „Mission Three” zawiera również warstwę tekstową. Analiza wskazuje, że tematyka w niej zawarta związana jest z nauką, eksploracją kosmosu jak też zagadnieniami futurologicznymi. Korelacja między warstwą dźwiękową a słowną jest wyraźna. Równocześnie uważam, że nie należy poprzestawać na pojedynczej analizie tych dźwięków z uwagi na dwa fakty. Pierwszy to złożoność „Mission Three”. Drugi dotyczy natomiast doznań badacza. Z uwagi na erudycję na płaszczyźnie wizualnej, dźwiękowej i słownej, badacz wystawiany na ekspozycję tego albumu doznaje serii impulsów, które zebrane w zamknięty zbiór nazywamy „przyjemnością”. W związku z tym Planet Hell dostarczyło ponownie przedmiotu o wysokich walorach artystycznych.

Quod errat demonstrandum.

https://www.facebook.com/madlionrecords

https://www.facebook.com/planethellband

Planet Hell > Mission Three
Oracle
19337 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Chainlacing „Messuage”Recenzje

Chainlacing „Messuage”

BartBart18 września 2026
Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026

Skomentuj