Skip to main content

Wydawca: Bestial Invasion Records

Nadworny recenzent Paganfire melduje się i donosi, że Bestial Invasion Records wydało najnowszy krążek Filipińczyków. Zabieram się zatem do roboty.

Nie wiem, który to pełnowymiarowy album w dyskografii zespołu, a już na pewno nie wiem, które to ich wydawnictwo w ogóle. Paganfire to kapela z gatunku tych, co to na pewno macie w domu choć jedno ich wydawnictwo i może nawet sami nie wiecie, skąd ono się wzięło. „Of Deathblades and Bloodsoaked Paths…” jednak nie zajmuje miejsca w mojej kolekcji niepotrzebnie, bowiem prezentuje się ono dobrze. Osiem numerów z wersji podstawowej oraz dwa kawałki z próby to bardzo fajny, prymitywny thrash metal wzbogacony o elementy black i death metalu. Przede wszystkim – brzmi to dobrze, a czasem z soundem Paganfire był na bakier. Teraz jest wszystko w porządku. Mocne wpływy niemieckiej sceny lat osiemdziesiątych, ze wskazaniem na Destruction czy Poison, wcale nie powinny Wam przeszkadzać w odbiorze tego albumu. A wręcz przeciwnie. Ten krążek jest jak zaciśnięta pięć uniesiona w górze na koncercie dla samych maniaków – po prostu wiecie, że właśnie dzieje się metal. „Of Deathblades and Bloodsoaked Paths…” jest takim totalnym uosobieniem podziemnej podstawy i muzyki. I – podkreślę to znów – nareszcie przyłożono się do brzmienia, czyniąc je co prawda nadal surowym, ale czytelnym i nie spierdolonym na siłę. I może dlatego ten krążek przypadł mi do gustu ciut bardziej niż wcześniejsze albumy zespołu.

Skoro więc robi się coraz cieplej, co Wam stoi na przeszkodzie wbić do znajomych na grilla, podziczeć i ciut się najebać przy totalnie metalowych dźwiękach najnowszego albumu Paganfire? Ja zdecydowanie polecam.

Ocena: 7,5/10

Oracle
17072 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Newsy

Nowy album Verstorben

OracleOracle26 grudnia 2012

Skomentuj