Wydawca: High Roller Records
Pamiętacie Old? Taka kapela, którą zachwycał się nawet Fenek Co Dużą Torbę Ma (Na Listy)? No to jeśli i Wam ta kapela przypadła do gustu, to jest duża szansa, że tego zaszczytu dostąpi również i Monumentor.
Bo Monumentor to zespół Zarko i Woody’ego, którzy napierdalali właśnie w Old. Teraz ich aktywność skupia się na Monumentor. Jak dotąd to wypuścili jedynie epkę „Medusa’s Throne” na której zamieścili cztery kawałki muzyki, która robi mi dobrze. Bardzo dobrze. Bo zawsze robiły mi dobrze kapele, które inspirowały się Celtic Frost w sposób umiejętny, tak jak oni. A w tych numerach słychać bardzo wyraźnie, że „Emperor’s Return” czy „Morbid Tales” – toporne riffy, grubo ciosane melodie i bardzo naturalne brzmienie piwnicy z cudnie uwypuklonym basem (zwłaszcza w ostatnim „Osiris”). Natomiast całość otwiera kawałek zatytułowany „Primitive Beast” i moim zdaniem idealnie oddaje on istotę tej muzyki – bo jest prymitywna bez dwóch zdań. Nie jest ultra brutalna, czy arcyagresywna, ale jest mroczna i potężna. Nie jest oryginalna, nie wygłupiajcie się… Ale przecież Celtic Frost było jedno, reszta to naśladowcy. Monumentor należy jednak do tych porządnych naśladowców, za co należą się im brawa. I tak słucham sobie „Medusa’s Throne” i jedyne czego żałuję, to że ta płytka taka krótka.
Dobra, powiem krótko bo niedziela dziś i mi się nie chce pierdolić monologów na dwanaście stron. Dla zwolenników Szwajcarów ten materiał to miód na serce. Tylko dla nich bądź aż dla nich.
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Medusa’s Throne | ||
| 2. | Primitive Beast | ||
| 3. | Tower of the Elephant | ||
| 4. | Osiris |




