Wydawca: Agonia Records
Cieszy mnie nagły hajp na debiutancki krążek Malefic Throne. Śledzę ich karierę od poprzedniej EPki wypuszczonej jeszcze nakładem Hell’s Headbangers Records i w dalszym ciągu nie mogę wyjść z podziwu, jak idealne jest to połączenie…
Pamiętacie bowiem, jakie dwa demony zespoliły się w jedno pod szyldem Malefic Throne? Ano Tucker oraz Palubicki, efektem czego rzeczywiście dostaliśmy hybrydę wpływów późnieszjego Morbid Angel i Angelcorpse. Czyż to nie wspaniałe połączenie? Miło mi więc donieść, że na „The Conquering Darkness” zespół ani trochę nie spuszcza z tonu.
Przez czterdzieści cztery minuty jesteśmy bestialsko atakowani dzikim death metalem, rzucającym się Wam do gardła i rozszarpującym grdykę, natomiast czuć w tym akcie agresji elegancję znaną z „Gateways To Annihilation”. Duet Tucker & Palubicki, wspomagany przez Johna Longstretha nie sili się w żadnym wypadku na oryginalność – muzyka Malefic Throne ma być najlepszym z ich dwóch macierzystych formacji, ma kąsać jak węże z frontcoveru – szybko i boleśnie, a w oryginalność teraz niech bawią się inni. Z Drugiej strony – ci dwaj współtworzyli dźwięki, które teraz w doskonały sposób przekazują, więc w zasadzie można by postawić tezę, że w dalszym ciągu grają oryginalnie. Dobra, bo zaraz się zaplątam w dywagacjach, a po co, skoro można po prostu dać się ponieść agresji bijącej z „The Conquering Darkness”.
Od dnia premiery powracam do tej płyty bardzo często i – podobnie jak „Malefic Throne” szybko mi się nie znudzi. W zasadzie raczej w ogóle mi się nie znudzi, przecież zarówno do „Gateways to Annihilation” jak i „Extreminate” wracam regularnie. Doskonały album, jeden z lepszych jakie ukazały się w 2025 roku.
https://www.facebook.com/maleficthrone





