ludola

 

Wydawca: Bunkier Productions

Kojarzycie jakieś pieśni osadzone mocno w naszej tradycji? I nie mówimy tutaj o „czerwonym jabłuszku” i „Nic się nie stało Polacy, nic się nie stało”? Nie? No to będziecie mieli okazję się z nim zapoznać dzięki Kejosowi i to zupełnie za darmo! Taka to prawda promocja.

 

To druga w ciągu ostatnich tygodni, płyta która może wzbudzić u czytelników bunt. No bo jak to w logosie napisane jak byk „black death doom heavy thrash”, a Ludola, poza jednym powiązaniem ze „światkiem”, które i tak tutaj nie jest istotne nie ma z metalem nic wspólnego. Ba. Zaryzykuje stwierdzenie, że dla większości metalowczyków będzie to muzyka nie do przełknięcia. Odsądzą ją od słomianego patriotyzmu, cepelii, wsi co prawda tańczy i śpiewa. Bez wątpienia w taki sposób – jeśli w ogóle trafią na tę płytę – odbiorą ją ci metalowcy dla których patriotyzm równa się Sabaton. Z drugiej strony, mam też wrażenie, że piosenki żołnierskie (pieśni patriotyczne, zwijcie jak chcecie) w naszym kraju traktowane są podobnie jak muzyka ludowa. Pobieżnie i bez żadnej, chociażby szczątkowej wiedzy. Skutkiem czego przypinamy im łatkę kiczowatej muzyki, która sprawdza się na wiejskich zabawach – według większości to szczyt obciachu. Tak też jest ze wspomniana piosenką żołnierską. Ta co najwyżej kojarzy się starszym z festiwalem w Kołobrzegu. Czy Ludola ma to szansę zmienić? Nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że to płyta w której ważniejszy od muzyki jest tekst. To wokal oddaje tutaj zdecydowanie więcej emocji, niż dość oszczędna aranżacja. Ta ma być tłem i doskonale się sprawdza (w dwóch przypadkach – to muzyka gra główną rolę). Dlatego skupimy się na wokalu. Męski i żeński (pierwszy w przewadze). Zdarzają się mu momenty zadęte (końcówka „Nie wrócę do domu” najlepszym przykładem), ale co mu oddać muszę – spełnia swoją rolę. Zaciekawia, a przede wszystkim wbija do głowy liryki.  Nie można zapomnieć o wokalu żeńskim. Wcale nie jest on jedynie uzupełnieniem, ale pełnoprawnym partnerem (czego najlepszym przykładem „Krakus i dziewczyna”). Wracając do tekstów to są one mieszanką pieśni pisanych przez różnych autorów, ale również z tekstów głównodowodzącego projektem.

 

Czy metalowcy mają tutaj czego szukać? Nie mam bladego pojęcia. U mnie płyta wędruje na  półkę – będę słuchał

 

Ocena: 7/10

Tracklist:

01. Polonez Partyzancki
02. Dalej Bracia, Do Bułata
03. Gdy Umrę…
04. Nie Wrócę Do Domu…
05. Dusza Powstańca
06. Rogate Czapki, Rogate Serca
07. Krakus I Dziewczyna
08. Wiekowi XXI
09. Śnijcie, Bracia
10. Wrócisz Do Mnie

 

 

Ef
4729 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Sworn „Null Crowned The Infite”Recenzje

Sworn „Null Crowned The Infite”

BartBart23 października 2026
Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026

Skomentuj