Wydawca: Valse Sinistre

Przyznaję się bez bicia, że nie słyszałem wcześniejszego krążka Hypomanie. Dlatego też zakładam litościwie, że „A City in Mono” to biegun depresji. Bo mimo, iż nazwa określa  chorobę afektywną dwubiegunową, to nad tym krążkiem ciąży tylko i wyłącznie duch otępienia i smutku.

Problem polega na tym, że całość jest cholernie monotonna. Nawet kiedy wsłuchamy się w dźwięki, zauważymy powtarzalność i schemat, który dla mnie przynajmniej nic tutaj nie wnosi. Być może nawet taki był zamysł pana S., ale ja tego w takiej formie nie kupuję. Pewnie w planie było również wykorzystanie sampli, które brzmią w zasadzie jak ten sam zbiór małych czarnych kuleczek z ogonkami i unoszą się nad całą produkcją. Od początku do końca. Przez co jeśli podejdziemy do tej płyty na zasadzie : niech leci, ja robię schabowe, odniesiemy wrażenie, że jest to właściwie jeden długi utwór.  A jeśli to Was nie przekonuje w żaden sposób, to powiem tak : shoegaze. Mówi Wam to coś? Jeśli jesteście fanami takiego grania, zapewne kupicie tę płytę. Mnie szczerze powiedziawszy taka forma wyrażania jakichś tam emocji, po prostu nie rusza. Składam to na karb tego, że aktualnie zajmuje mnie zupełnie inna muzyka. Stąd też przez cały krążek w zasadzie obserwowałem z dużą uwagą moje domowe laczki, jeśli wiecie co mam na myśli. Przepraszam, obudziłem się przy ostatnim numerze. Uprzedzam, że  wszelkie teksty na zasadzie: „nie znasz się, to wysublimowane oddawanie emocji ukrytych w mrocznej części naszych dusz”, będę kwitował prostym : chuj mnie to obchodzi. Nie trafiła do mnie ta muzyka, więc moja dusza mroczna nie jest, albo emocji w niej brak.

To nie jest płyta dla mnie i z racji tego postanowiłem jej nie oceniać. Ciężko by to było zrobić, zważywszy, że z gatunku to druga płyta jaką w życiu słyszałem. W sumie zastanawiam się, po co w ogóle ta recenzja tutaj.

Ocena: …/…

Tracklist:

01. You never Gazed at the Clouds

02. She couldn’t find a flower, but There was Snow

03. Smile

04. A City in Mono

05. A City in Stereo

Ef
4727 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Hell-Born „VII”Recenzje

Hell-Born „VII”

OracleOracle2 października 2026
Dissimulator „Artifice Dissolves”Recenzje

Dissimulator „Artifice Dissolves”

OracleOracle1 października 2026
Profeci „Troska”Recenzje

Profeci „Troska”

OracleOracle30 września 2026

Skomentuj