Wydawca: Ván Records
Jakoś tak wpadło mi w łapcie nadchodzące wydawnictwo Goath, a co ciekawe, wpadło mi ono już z dwa miesiące temu, jak nie dłużej. Miałem więc naprawdę sporo czasu, by zapoznać się z tym diablim pomiotem i już na wstępie powiem, że nie był to czas roztrwoniony.
A wcześniejsza płyta jakoś nie dotarła pod moje strzechy i nadrobiłem dopiero niedawno. Ale mniejsza o to – Wy musicie zapamiętać, że na „II: Opposition” zaiste wyczuwalna jest obecność czegoś złego. Osobiście ten krążek dość mocno kojarzy mi się z ostatnim opusem Anima Damnata. To może być oczywiście dla niektórych dość mylące, ja kierowałem się dwiema rzeczami. Przede wszystkim wokal kurewsko przypomina mi chwilami Necrosodoma – nie cały czas, ale dość często. No i duch tej muzyki… czuć tutaj pierdolonego diabła, choć jeśli chodzi o styl, Goath zdecydowanie bliżej do black niż death metalu. Z drugiej strony słucham takiego „The All Devouring Fire” i chwilami mam wrażenie, że to naprawdę twórcy „Celebrazcji Ascezy” wskoczyli w odtwarzacz. Biorąc pod uwagę, że Anima Damnata nagrała jeden z silniejszych albumów w zeszłym roku w ogóle to nawet to porównanie nie może być dla nich ujmą. Te numery nie są jakimś szczytem muzycznej ekstremy, na pewno słyszeliście zespoły szybsze, agresywniejsze, ale w Goath diabli pierwiastek żarzy się z kolei mocniej niż u wielu innych przedstawicieli czarnej sztuki. „II: Opposition” jest mocno zakorzenione w latach dziewięćdziesiątych, a tak naprawdę moim zdaniem nie jest łatwo przekazać ducha zawartego na krążkach z tamtego okresu. Im się udało.
Nie wiem, czy rzeczony Koziou (jak to kurwa przetłumaczyć?) jest zadowolony, że ku Jego chwale gra się taką muzykę czy też nie. Mnie ona w zupełności odpowiada!
Ocena: 9/10
Tracklist:
1.Revenge
2.Born Of Fornication
3.Opposition
4.Source 0
5.Purity Of The Unseen
6.Myth Of Forgiveness
7.Enraged And Possessed
8.The All Devouring Fire
9.Luciferian Divine




