Wydawca: Edged Circle Records

A nawet nie wiem, co mnie podkusiło żeby zrecenzować album Drittmaskin. Chyba nazwa, bo za nią mogło kryć się dokładnie kurwa wszystko. Więc wziąłem ten album na klatę i jakoś tak nie najgorzej mi z tym faktem.

Okazało się bowiem, że zespół ten porusza się w nader ciekawej stylistyce jaką jest… Hm… thrash metal na którym pojawiają się różnorakie, złośliwe narośle – black metalowe, punkowe, crustowe, crossoverowe. Nie powiem, frapujące połączenie. Krążek zatytułowany „Sosial Prolaps” składa się z dziesięciu numerów. Jego główną cechą jest charakterystyczne, szorstkie surowe brzmienie. Brzmi jak jakaś garażówa z chrzęszczącymi gitarami, perkusją która robi sobie płaskie umpa pa umpa pa umpapapapa. No i wokalistą, który trochę chciałby charczeć po black metalowemu a trochę jednak chciałby być jak punkowiec z głosem będącym wynikiem przyjmowania zbyt dużej ilości jaboli. Nawet nie wiem czy się kusić o wskazywanie inspiracji, bowiem tutaj mamy naprawdę cały gar, od Carnivore, przez Bathory, S.O.D., GG Allina, Dead Kennedys, Aura Noir, wczesny Voivod, Autopsy i masę innych, pozornie mocno od siebie oddalonych nazw. Ale Drittmaskin w udany sposób łączy je ze sobą i powstaje mieszanka może nie piorunująca, ale na pewno potrafiąca powalić co bardziej wrażliwych i skłaniających się ku uwielbieniu estetyki graniu. Oj, estetyki tu nie znajdziecie, wręcz mam wrażenie, że Drittmaskin stawia na niechlujność i brud – co w moim odczuciu jest chwalebne, bo przecież każdy wie w co w co należy wsadzić ludziom, którzy w metalu szukają piękna i spokoju.

Jak dla mnie, pierwszy raz z Drittmaskin wróży dłuższą znajomość. Te norweskie pojeby mają chyba jeszcze kilka asów w podartym i ujebanym rękawie, z którymi chętnie zapoznam się w przyszłości. Póki co, odpalę jeszcze raz „Sosial Prolaps”.

Ocena: 7/10

 

Oracle
19445 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Sworn „Null Crowned The Infite”Recenzje

Sworn „Null Crowned The Infite”

BartBart23 października 2026
Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026

Skomentuj