Wydawca: Arcadian Industry
Już jakiś czas temu miała premierę najnowsza EP-ka zespołu Dom Zły, której wydania oczywiście nie mogłem nie odnotować. Sporo zawirowań przeszedł ten zespół. Od bardzo udanej debiutanckiej EPki „Dom Zły”, przez nie do końca w mojej ocenie udane koncerty, przez „mam mieszane uczucia” „Rytuał”, po omawiane dziś „Śnisz bory tak gęste”. I musze przyznać, że mi osobiście aktualna odsłona tego zespołu pasuje zdecydowanie najbardziej.
Zacznę może od tego, że nową jakość wprowadziła wokalista Pani Anna. Jak nie jestem jakimś wielkim wielbicielem growlujących pań, tak właśnie Pani Anna pokazuje mi środkowy palec i krzyczy „a weź spierdalaj”. Oczywiście w przenośni. Wokale wychodzą jej kapitalnie. Już jej wersja utworu „Luty” zdecydowanie mnie kupiła, ale to, co tu robi, jest naprawdę fantastyczne. Radzi sobie świetnie w szybszych i wolniejszych momentach. Bo i takie tutaj są a najlepszym przykładem niech będzie utwór zamykający wydawnictwo, czyli „Cisza”. Najbardziej melancholijny i najbardziej doom metalowy. Nie samym post punkiem / crustem / black metalem Dom Zły, żyje ale i innymi gatunkami muzycznymi. Myślę, że jest to zasługa Pani Anny, której zaangażowanie emocjonalne w każdy wykrzyczany werset jest zaiste imponujące. I udziela się to słuchaczowi, udziela się i mi… Ogrom emocji przekazanej w tej muzyce sprawia, że jestem pod wielkim wrażeniem „Śnisz bory tak gęste”. Moje ulubione numery? Proszę bardzo. Na pewno wspominana przez mnie wcześniej „Cisza” za emocje, za nastrój i za naprawdę ciężki klimat. Drugi numer to zapewne „Jad”. Nie taki znowu prosty prawy sierpowy dosadnie tłumaczący, w jakim zjebanym społeczeństwie przychodzi nam egzystować.
Nie ma co się więcej rozwlekać. Mamy do czynienia z zupełnie nową jakością. Dom Zły obrał ścieżkę i zajebistą mam nadzieję, że będzie nią podążał i dostarczał mi (nam) kolejnych tak znakomitych materiałów.
Ocena: 9/10
Tracklist:
| 1. | Burza | ||
| 2. | Rzeka | ||
| 3. | Jad | ||
| 4. | Gorycz | ||
| 5. | Cisza |




