Wydawca: ATMF

Powiem prosto z mostu, bez owijania w bawełnę – słysząc o industrialu zazwyczaj mam nastawienie wielce ostrożne, bo różnej maści „wizjonerzy” usiłują wcisnąć nam gówno w srebrnym papierku z napisem „objawienie”.

Disiplin jednak kojarzyłem i większość opinii, jakie słyszałem na temat Norwegów, były pozytywne. Potwierdzone zostały przez „Radikale Randgruppe” – najnowszy album kapeli, wydany z okazji dziesięciolecia powstania zespołu. Znajdziemy na nim dziesięć numerów, pełnych szumów, sprzężeń, bitów, a gdzieś pośród tym wszystkim niespokojnie pulsuje złowieszcza melodia. Jak można wywnioskować z tytułu, otoczki kapeli i samych tytułów, dołożona jest do tego dość jasna treść ideologiczna. Wracając do muzyki, takie granie akurat lubię – transowe melodie i rytmy, agresywne tempa – tak po krótce można scharakteryzować większość numerów na „Radikale Randgruppe”. Gwałtowne numery w postaci „Nuclear Catharsis”, „Triarii” czy numeru tytułowego wymieszane są z wolniejszymi, ale nie mniej nienawistnymi strzałami w rodzaju „White Earth” czy „The Golden Age”. Pomimo że całość trwa ponad godzinę nie czuje się tu upływu czasu, głównie wskutek zwartych, wciągających kompozycji. Wszystko przykryte brudną industrialną warstwą dźwięku – lubujących się w gładziutkim brzmieniu ta płyta zgwałci i pogrzebie.

Najnowsza propozycja Disiplin stanowi raczej podkład pod wojenną ofensywę, więc kto w industrialu szuka skocznych melodii rodem ze Scootera srogo się zawiedzie. Ale, jak to mówił major Bień – „Na pohybel wszystkim. To jest piękny toast”. I za to z nim wypije.

Ocena: 8,5/10

Tracklist:

1. Nuclear Catharsis
2. Me Ne Frego
3. Triarii
4. White Earth
5. Oath of Blood
6. Radikale Randgruppe
7. Soldier of the Black Sun
8. The Golden Age
9. Exile
10. The Empire
Oracle
19445 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Sworn „Null Crowned The Infite”Recenzje

Sworn „Null Crowned The Infite”

BartBart23 października 2026
Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026

Skomentuj