Skip to main content

Wydawca: Electric Assault Records

Pamiętacie pewnie takiego chłopa jak Nicke Andersson. Grał on na pierwszych czterech płytach Entombed, potem poszedł w rockowe klimaty ze swoim Hellacopters, a kilka lat po odejściu z Entombed założył też deathmetalową kapelkę Death Breath, która na koncie miała tylko dwie EPki i jeden długograj.

Otóż Nicke 15 lat po wydaniu ostatniego materiału Death Breath przypomniał sobie o istnieniu dödsmetallu. Stuknęła mu równo pięcdziesiątka i wrócił sobie na moment do koncówki lat 80, do lat nastolęctwa, kiedy to Nihilist stawiał kroki pierwsze i ostatnie. Tym sposobem doczekaliśmy się nowego materiału zatytułowanego „The Old Hag”, czyli po prostu klasycznej siedmiocalówki z dwoma kawałkami. Okładkę do niej śmignął nie kto inny jak nasz Zbigniew Bielak. Tak, ten sam Zibi od warzywek na ostatnim Carcass. Nie samym trupem człowiek żyje. Muzycznie to dalej ten sam skoczny death metal, taki sam, jaki znamy z wcześniejszych nagrań Death Breath. Z miejsca rozpoznacie ten styl z poprzednich płyt, te riffy i rytmy, a w uszy rzuca się charakterystyczny wokal Roberta Pehrssona. To materiał zaledwie na jedno kłapnięcie paszczy, ale na rozgrzewkę do porannej kawusi czy niedzielnego klina pasuje w sam raz. Kto szwedziznę lubi po dziś dzień, ten z miejsca się tu odnajdzie, a kto nią już rzyga, ten spokojnie może sobie odpuścić. 

Niejeden już udowodnił, że w dość zaawansowanym wieku można grać naprawdę dobry metal śmierci, a ta EP jest kolejnym tego przykładem. I po raz kolejny przekonałem się, że warto pogrzebać w zeszłorocznych wydawnictwach, bo lipcowa premiera „The Old Hag” kompletnie mnie ominęła. A tymczasem dupnę sobie tę minidawkę metalu jeszcze raz.

Ocena: 7/10

Pleban
76 tekstów

Newsy

Wkrótce debiut Isolation

OracleOracle14 czerwca 2011
void moon
Newsy

Wieści od Void Moon

OracleOracle12 kwietnia 2024

Skomentuj