Wydawca: Lower Silesian Stronghold
A cóż to się dzieje? Kolejny niepoprawny politycznie krążek na łamach kejosa! Osoby chorujące na nadciśnienie proszone są o naciśnięcie X w prawym górnym rogu ekranu.
Przez ostatnie trzy lata Dark Fury zdążyło zaatakować paroma splitami. Każdy z nich był na swój sposób ciekawy, jednak to ten z Goatmoon skopał dupsko najbardziej. Rok 2019 przyniósł zaś „Flooded Lands” –swoistą kontynuację „This Story Happened Before”. Czy nowy krążek zaskoczy Was czymś nowym? I tak i nie. W dalszym ciągu jest to powolny blackmetalowy buldożer, z którego kurzy siarką i nienawiścią. Jednak powolny to nie żadna ujma. Oj nie! Te powolne wstawki to kwintesencja Dark Fury, pomimo upływu lat, dalej stanowią one główny gwóźdź albumów. Oczywiście nie zabrakło również i szybszych chwytów utrzymanych w zimniejszych klimatach z odpowiednią dawką piwnicznej surowicy. Jeśli chodzi o teksty, to po okładce możecie dojść do wniosku kogo tu się nie lubi. Dla ciekawskich, w fizycznych wydaniach zamieszono nawet teksty wszystkich piosenek. A co z nowości? Wokal Krzyśka uległ poprawie i stał się jeszcze bardziej złowieszczy, perkusja zaś zaczęła dudnić niczym seria z karabinu. Sam mastering wypadł również bardzo dobrze, w sam raz na vinyl.
Mimo, że wszystkie utwory są utrzymane w podobnej stylistyce, to trzymają równy poziom i nie nużą swoją zawartością. Dark Fury nigdy nie miało zamiaru podążać za nowościami w black metalu i chromoliło wszelkie cukierkowe wstawki.
Fani już dawno zakupili krążek, osoby, których nie boli przekaz, bądź szukają naprawdę dobrego black metalu, powinny sprawdzić ten album. Innych będą piekły kukle. Ashes to ashes. Dust to dust! Moi mili.
Ocena: 7+/10
https://www.youtube.com/watch?v=nYSiv6teI8Y
Tracklista:
1 Prison of Torment and Blood
2 Flooded Lands
3 And When My Time Comes
4 Going With The Flow
5 The Modern World
6 Age of Madness
7 A Day Will Come
8 Will You Withstand My Gaze





A kiedy był ostatnio prezentowany niepoprawnie polityczny krążek, Axiom by Infernal War?
Jestem fanem muzyki DF i po części przekazu, ale ostatnie kilka wydawnictw (od 2017) ma tak chujowe okładki, że poważnie zastanawiam się nad wstąpieniem do Antify.
Ten zespół to jakiś żart.
https://youtu.be/nYLKekezCxM