Wydawca: Blood Harvest Records
Ta siedmiocalówka zjawiła się nagle i zniszczyła mnie jak niemiecki blitzkrieg, który przetoczył się przez nasze ziemie jakiś czas temu. A ja paradoksalnie czuję niedosyt.
Bo Burialkult mogłoby atakować moje narządy słuchu cały czas, dzień w dzień. „Evil Antichrist Hordes”, bo w tak mało wyszukany sposób zatytułowano ten krążek, składa się z czterech utworów, które idealnie wpasowały się w moje gusta. Muzyka czerpie z najlepszych źródeł bestialskiego metalu – Angelcorpse, Marduk, Impiety, Morbid, Order From Chaos… Wyliczanka może trwać, ale po co? Ważna tutaj jest muzyka – zarówno ta dumnie krocząca i miażdżąca wszystko co pod jej stopami w „Morbid Dreams”, jak i bluźniercze szybkie ataki w postaci „Goat Hammer Sodomy”. Cztery utwory pełne piekielnej nienawiści, plujące ogniem, amunicją i odwróconymi krzyżami naraz. Ja właśnie aktuję „Invert the Cross” i jestem taki nabuzowany, że najchętniej przeleciał bym przez całą okolicę i pozrywał wszystkie krzyże jakie znajdę – a w tej części Polski zapewne znajdę ich nie mało! Ale jebać skurwiałe chrześcijańskie symbole – kolejny raz wkładam czarny kawałek winylu na talerz i kolejny raz dochodzę do „Wolves Of Perdition” i jestem totalnie zniszczony. Co za muzyka! Do tego brudne brzmienie nadające całości jeszcze bardziej infernalnego przekazu – moc!
Całkowite zaskoczenie, ale bez chwili zastanowienia przyznaję najwyższą notę temu wydawnictwu i już nie mogę się doczekać kolejnych strzałów ze strony Burialkult – zapamiętajcie tę nazwę!!!
Ocena: 10/10
A tutaj wersja angielskojęzyczna.
TRacklist:
| 1. | Goat Hammer Sodomy | ||
| 2. | Morbid Dreams | ||
| 3. | Invert the Cross | ||
| 4. | Wolves of Perdition |




