Wydawca: Petrichor Records

Bohemyst to kolejna kapela, która została po X lat wyciągnięta z otchłani zapomnienia. Możliwe, że przeszedłbym obojętnie, jednak marketing robi swoje i jeśli ktoś reklamuje dany zespół jako kapelę muzyków Master’s Hammer to niech będzie – macie moją uwagę.

Jesli nie kojarzycie tej nazwy, to tylko napomknę, że wcześniej byli znani jako Astaroth oraz Avenger, więc raczej mało oryginalnie. Pod tym ostatnim szyldem wydali sporo materiałów i gdzieś tam mi się o uszy obijała ich muzyka. Czy Bohemyst różni się od niej? Trochę tak, ale nie bardzo. Na „Čerň a smrt” słyszymy mieszankę black metalu i death metalu, ze wskazaniem na pierwszy z wymienionych gatunków. Czesi nie stronią od melodii, jednakże dozują ją ze smakiem i wyczuciem. Nie, że pojawia się tylko tu i tam, przeciwnie – debiut zespołu można określić jako bardzo melodyjny. Po prostu mają umiar i nie przesładzają. Poza melodyką mamy na „Čerň a smrt” niemało drapieżnych fragmentów, jak też, choć w mniejszym stopniu – wzniosłych, symfonicznych elementów. Gdy wszystkie te części układanki weźmiemy razem, dostajemy muzykę, którą już gdzieś słyszelśmy, ale z drugiej strony taką, której słucha się całkiem dobrze. Są na tym albumie lepsze numery od innych, jak „Pani Lessa” czy „Kosti” – chyba najbardziej różnorodny kawałek na całym „Čerň a smrt”, ale i inne nie są złe. Pod jednym warunkiem – nie macie nic przeciwko melodii w black/death metalu. Wówczas Bohemyst może wbić się w Wasze gusta. Ale przyznam, że osobiście usunąłbym trochę muzyki z tego albumu, zostawił jedynie tylko te najostrzejsze momenty i wyszła by z tego naprawdę zajebista EPka. Na ten moment jest po prostu fajnie i solidnie. Aha – z Master’s Hammer to ta muzyka nie ma wiele wspólnego, więc jeśli tylko po to chcielibyście się z nią zapoznać, możecie odpuścić.

Mimo wszystko dostaniecie tutaj trzy kwadranse dobrej, black/death metalowej jazdy w bardziej melodyjnym stylu. Z czeskimi tekstami, a to akurat spory plus.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Intro
2. Čerň a smrt
3. Krvehlas
4. Na umrlčích prknech
5. Paní lesa
6. Kosti
7. Co nelze zapomenout
8. Nekromantika
9. Do chřtánu smrti
10. Zvrácenosti zvědavosti
Oracle
19331 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026
Massteron „Second in the Spheres”Recenzje

Massteron „Second in the Spheres”

OracleOracle14 września 2026

Skomentuj