Wydawca: Iron Bonehead Productions
No to fajna epeczka wpadła mi w łapy. Scythe Lore nie owija w bawełnę, tylko od razu atakuje z wyskoku zadając słuchaczowi brutalny cios prosto w ryj.
I taki wyskok i kopniak na klatę to ja rozumiem. Choć od takiego death metalu raczej stronię, to jednak Scythe Lore jestem w stanie przetrawić, a nawet słuchać kilkanaście razy pod rząd, wiedząc o tym, że będą to intensywne minuty. Niemcy tutaj się nie pierdolą, są bezlitośni i wciągają słuchacza w obroty machiny zagłady szybko i brutalnie. Tryby tej morderczej maszyny mielą ludzkie mięso z iście diabelską precyzją. Blasty zgniatają kości, riffy mielą pozostałą część, bas obrabia całość a wokale, niemal z piekła rodem, dopełniają ten krwawy obraz chaosu i brutalności. Wszystko to dzieje się naprawdę szybko (“Absonus”), choć miejscami znajdzie się ułamek zwolnienia, które wpadając w smoliste tempo, dusi słuchacza zaciskając mu grubą pętlę na szyi, by zaraz zrzucić go ze stołka i złamać mu kark (“Established Death”). Wszystko to jest jednocześnie chamskie, brudne i do tego śmierdzi przy tym piwnicą i stęchlizną rozkładającego się ciała.
Co tam więcej gadać. W 20 minut dostaniecie tyle kopniaków i szybkich strzałów w ryj, ile się nie spodziewaliście, a potem repeat i od nowa.
Ocena: 7,5/10
Tracklista:
1. Eschatology Speaks All Tongues
2. Jhator
3. Behind 7 Walls And 7 Gates
4. Absonus
5. Established Death
6. With Our Rotting Flesh




