Wydawca: Ektro Records
Nie wiem, jak bardzo jest Wam bliski taki typowy rock’n’roll, z lekko hardrockowy zabarwieniem, ale ja zawsze sobie trafię coś ciekawego. Na ten przykład jakiś czas temu twór o nazwie Begravningsentreprenörerna.
Nawet się nie ważę wymówić tej nazwy. Wystarczy mi wiedzieć, że chłopaki mieszkają na co dzień w Finlandii i ich najnowsza płyta jest zatytułowana „Jämna Plågor”, a wydało ją Ektro Records. Ta wytwórnia odpowiada akurat za sporo niezłych kapel, które stoją gdzieś w cieniu, a swoje robią w sposób wyborny (wystarczy, że rzucę nazwami Seremonia albo Maria ja Marsialiset, które Wam pewnie nie powiedzą nic, a ja bardzo lubię). Tak czy siak, Begravningsentreprenörerna to rock’n’roll noszący spore piętno muzyki Thin Lizzy, Tank, Motorhead… No fajne to granie i podejrzewam, że gdyby nie było odśpiewywane w języku muminków, to miałoby zdecydowanie większą popularność. Ale nic to, trafi do kilkunastu / kilkudziesięciu osób zorientowanych w temacie i też będzie fajnie. A to naprawdę miłe granie – totalnie luzackie na piąteczek z alkoholem pod łapą – tak akurat sobie odsłuchuję „Jämna Plågor” i jest mi błogo. To jest całkowicie niezobowiązujący do niczego rock’n’roll. Z tekstami po fińsku, czyli nie do zaśpiewania nawet po największej bani. Ale jebać, ważny jest feeling, a tego odmówić nie można w przypadku Begravningsentreprenörerna.
Dobra, i tak nie sprawdzicie zespołu z tak dziwnym szyldem, więc po co ja się męczę? Aha! Bo to lubię. Bo może choć jedna osoba odpali ich numer? No na to liczę. Jak dla mnie – bardzo w porządku granie.
Ocena: 7/10




