Całkiem niedawno zrecenzowałem debiutanckie demo Belgów z Kosmokrator, a tu proszę – już wyskoczyli z nowym materiałem. I proszę Państwa, już wiem, że „To the Svmmit” było jedynie wstępem, preludium, a burza dopiero nadejdzie.
Niniejsze EP słusznego jest czasu trwania – pół godziny podzielone pomiędzy cztery black/death metalowe molochy. Materiał zatytułowany „First Step to Supremacy” osobiście mnie rozwałkował na płasko – od dawna już nie słyszałem tak inteligentnie zagranej, ekstremalnej muzyki. O ile demówka była dobra, ale nic poza tym, o tyle najnowszy minialbum to zło w czystej postaci. Nareszcie muzyka Kosmokrator brzmi porządnie, bo wcześniej to momentami słychać było tylko szum gitar i nic ponadto – teraz jest idealnie, surowo, ale przez cały czas trwania „First Step to Supremacy” czuć mroczną, siarczystą atmosferę. Dla uproszczenia można by rzec, iż Belgowie kroczą drogą wytyczoną swego czasu przez kapele w stylu Grave Miasma, ale i dużo mieszają. Na upartego można by odnaleźć pewne echa Mgły (transowe riffy, czyste wokale) – wydaje mi się, że albo na wcześniejszym wydawnictwie ich nie było, albo były po prostu nie do wychwycenia z uwagi na brzmienie. Do tego pojawiające się czasem w tle gregoriańskie zaśpiewy, jak te w „Kosmokratoras III – Mother Whore” robią bardzo dobrą robotę. I pomimo że na sto procent znajdą się malkontenci, którzy powiedzą, że przecież to wszystko już było, uważam że Belgowie wybijają się ponad wiele kapel poruszających się w podobnych klimatach. Słuchaczowi wydaje się, że oni po prostu mają wszystko wyważone, zmierzone, policzone, a mimo to nad wszystkim unosi się jakieś złe fatum, które w ostatecznym rozrachunku spina wszystko klamrą.
Może za bardzo odleciałem w ostatnim zdaniu. Może jestem zbyt entuzjastycznie nastawiony do niektórych zespołów. A może po prostu to jest ten rodzaj black/death metalu z otchłani, na który czekałem.
Ocena: 9/10
Tracklist:
| 1. | Initiate Decimation | ||
| 2. | Death Worship | ||
| 3. | Kosmokratoras III – Mother Whore | ||
| 4. | Myriad |





