Wydawca: Purity Through Fire
Finlandia jest naprawdę w pytę. Chyba każdy się ze mną zgodzi, że Kraina Tysiąca jezior to miejsce, w którym powstają zajebiste krążki black metalowe. No może i czasami gorsze, ale z reguły finusy trzymają swój odpowiedni, zimny i nihilistyczny poziom. Ot, niech dowodem będzie chociażby debiut Antimateria.
Z reguły rodzaj black metalu (kosmiczny, że tak ujmę) jaki wykonuje gościu stojący za tym projektem nie zawsze mi podchodzi, ale w końcu kiedyś trzeba się przemóc i poznać lepiej swojego oponenta. I przyznam, że było to poznanie dosyć owocne. Już pierwsze riffy przyniosły mi na myśl klimaty mocno eksplorowane przez norwegów z Taake. Zachęcony taki obrotem sprawy postanowiłem słuchać dalej. I znowuż, wchodzący – o zgrozo – klawisz skojarzył mi się ze szwedzkim Lustre. Myślę sobie, zaraz chyba jednak zrezygnuję, ale gdy w kotle zaczęło mieszać się coraz szybciej do głosu doszło brzmienie gitar, miejscami żywcem wyjętych z satanic warmasterowego rzemiosła. Album został więc w całości uratowany. Taki wachlarz muzycznych rejonów skumulowany w jednym miejscu po prostu musiał Antimateria wyjść na dobre. I wyszedł, bo słucha się “Valo aikojen takaa” naprawdę całkiem nieźle mimo, że klawisz tutaj jest jednym z istotnych elementów układanki. Słowem: czuć chłodny powiew wiatru płynący z głośników. Widać na mroźnym nieboskłonie jasno majaczące gwiazdy i słychać skrzypiący pod buciorkiem śnieg. Co jest w tym wypadku najważniejsze. I choć akcja płynie raczej w średnich tempach, to dzieje się tutaj naprawdę wiele i wciąga ona na tyle mocno, że podróż z gdańskiego Przymorza do Rębiechowa minęła mi w mgnieniu oka.
Jak na debiut jest bardziej niż klawo. “Valo aikojen takaa” smakuje niczym czysta Finlandia: wchodzi gładko, a na następny dzień człowiek nie czuje kaca i ma ochotę na więcej. Dobre, na jesienną aurę.
Ocena: 8/10
Tracklista:
01. Intro
02. Sieltä mistä valokaan ei milloinkaan karkaa
03. Tieni kohti lopullista tuhoa
04. Roihuten läpi yötaivaan
05. Kun aukeaa mysteerit kuoleman
06. Kadoten merien hautaan
07. Valo aikojen takaa





Ujdzie płyta, da się posłuchać