Kto w dzisiejszych czasach nie zna fińskiego Azazel?! Zespół kontrowersyjny, odrażający, a przy tym grający wyśmienity black metal! Jak przystało na prawdziwego fana, wywiad powstawał po paru głębszych. Na pytania odpowiedział Idimmu – perkusista. Sam Lord też został na chwilę wyciągnięty z szafy, ale wiadomo, są rzeczy ważne i ważniejsze. Nie będzie się przecież pochylał nad jakimś naszym szmatławcem.

Wojtuś: Witajcie w Chaos Vault! Czas płynie nieubłaganie, a Azazel dalej schodzi z ringu niepokonany. To już co, 33 lata odkąd plugawicie scenę black metalową. Trzeba zapytać – jaki jest Wasz przepis na sukces?

Idimmu: Ave Satanas! Bezkopromisowe podejście, wierność korzeniom, nienawiść + zero litości!
Śmiało mogę powiedzieć, że Azazel jest dziś silniejszy niż kiedykolwiek! Albo… przynajmniej tak silny, jak tylko mogliśmy być.

Przynajmniej nie wypuściliśmy 10x gównianych albumów jak Darkthrone. To też coś. Co za dużo, to za dużo… Too fukking cold, too damn old? My to w ogóle przy nich jesteśmy niemal, jak młodzieniaszki. „Ave Dominus Luciferi” to nasze „Transilvanian Hunger”, a może raczej „Panzerfaust” – riffy są w końcu trochę bardziej urozmaicone… jeśli wiesz, o co chodzi.

Azazel zespół
Zdjęcia dzięki uprzejmości Azazel

W: Patrząc z perspektywy lat – jak oceniacie aktualną kondycję sceny? Możecie podzielić ją na lokalną i światową. Rzucicie nazwami kapel, które według Was nie sprzedały się przez te lata? I co z młodymi? Coś Was ostatnio urzekło?

I: Stary Beherit i/lub Archgoat z Suomi to muzyka dla naszych uszu. Nie ma miękkiej gry!
Beherit na żywo (2025) – zajebisty koncert, a młodemu pokoleniu też chwała, zwłaszcza Witchcraft z Haminy! Kilka innych nazw, które warto wspomnieć: Vincent Revenge, Owerpower, Regere Sinister, Mooncitadel, Evil Angel, Evil Witch (RIP?), Pyöveli, Circle of Dawn, Flame, Torsofuck, Charnel Rift, Minotauri (RIP), Reverend Bizarre (RIP), Rippikoulu, Spiritus Mortis i Cardinals Folly.
Ostatnia szóstka to raczej doom, wiem. Ostatnio słucham sporo metalu w różnych odsłonach, ale w grę wchodzi tylko ten TRUE. Znam za dużo zespołów. Spamiętanie tych wszystkich nazw bywa frustrujące. A będąc całkowicie szczerym, nie śledzimy jakoś specjalnie co się dzieje (serio!!!)

Lord Satanachia: Stare Dimmu Borgir rządziło!!! A teraz… szkoda gadać… Ale jaram się Hellgate Necrosodomy i kilkoma innymi nowymi aktami! Nie słucham fińskiego black metalu.
To hellenistyczny black metal rządzi – patrz: Medieval Demon!
No i oczywiście amerykańska scena BM!!! Profanatica, Manticore, Thornspawn, Blood Storm, Black Witchery, Demoncy itd.

W: Są zespoły z Polski, które chwyciły Was za serducho?

Idimmu & Satanachia: Uwielbiamy stary Graveland, Veles, Imperator, Fullmoon, Cultes Des Ghoules, stare Thunderbolt, metalowy Kat, starego Vadera i Holy Death!

W: W jednym z wywiadów padło, że Azazel nigdy nie zagra na żadnym politycznie poprawnym festiwalu – tylko szemrane kluby z podejrzaną przeszłością i festy z „złą” reputacją.
Patrząc na Waszą aktywność koncertową, wygląda na to, że trzymacie się tego.

I: Tak! Azazel posiada swoją złowrogą politykę koncertową! Nie przyjmujemy już żadnych propozycji od tak zwanych politycznie poprawnych klubów czy festiwali. Choć zdarzyło się grać i w takich miejscach. Przykład: Vastavirta w Tampere…
Gdybyśmy zostali zaproszeni na jakiś punkowy festiwal, to może byśmy zagrali – jako swego rodzaju ostateczny „fuck off”, by nas znienawidzono. Ubrani w koszulki goatmoon albo w jakieś swastyki, czy coś w tym stylu. W tym roku zagraliśmy między innymi na Steelfest, HS we Włoszech i jeszcze paru innych miejscach…!!! 666

S: Nienawidzimy melodic black metalu! Gramy złowrogi black metal!

W: Dziwi mnie fakt, że jeszcze nie zagraliście w Polsce. Mamy wyśmienitą wódkę, dobre piwa a i wianuszek fanów, pewnie też by się znalazł. Przydałby się tu jakiś porządny akt bluźnierstwa na żywo, utopiony w wódzie i pocie.

I: To było jak dotąd najciekawsze pytanie!!! Bo Azazel NAPRAWDĘ chciałby zagrać w pieprzonej Polsce!!!!!!! Zagralibyśmy za przelot, trochę piwa, wódki, kurwa i pisania o Szatanie!!! (nie wiem co z tym szatanem im chodziło haha przyp. W) Granie zbyt często jest dla nas frustrujące i nudne! Do tej pory zagraliśmy za granicą tylko dwa razy, a w przyszłym miesiącu (w sierpniu 2025, kiedy to piszę) zagramy po raz pierwszy w Tallinnie, w Estonii! Miejsce nazywa się The Krypt, a koncert odbędzie się 23.08.2025! Supportować nas będzie Rienaus i Mater Tenebra.

W: Skoro już jesteśmy przy alkoholu: wszyscy widzieli ten legendarny koncert.
Dało Wam to kupę rozgłosu i pewnie całkiem sporo nowych fanów. Przerodziło również w mema, który okrążył cały internet, ale z tego, co widzę, zupełnie Wam to nie przeszkadza. Ba, patrząc na Wasze niektóre posty na fb, to sami się z tego śmiejecie.

I: Tak, bo nie tworzymy żadnego głupiego gówna, więc niby czemu mielibyśmy traktować te memy na poważnie? Ten tak zwany incydent z 2017 roku… to NIE było żadne zaplanowe show… to było życie – i to totalnie pojebane! Jak to mówią: „shit happens”!!!

W naszym przypadku „wygraliśmy”. Może nie złoty medal za najlepszy występ roku, ale jeśli weźmiesz pod uwagę powiedzenie „nie ma czegoś takiego jak zła reklama”… tyle szumu, tyle gadania… To była totalnie pojebana jazda. Kurwa zaprosili nas nawet do fińskiej telewizji w prime time!! FUKK!!!

S: Nienawidzę ludzi.

W: 13 czerwca tego roku zagraliście nawet specjalny koncert z dwoma setami: jeden na trzeźwo, drugi po pijaku. Coś więcej o tym gigu? Fajnie to tak grać najebanym?

I: Ten „trzeźwy” set był bardziej pijacki niż drugi. Gdy zabraliśmy się za wykonywanie „pijanego” setu to odegraliśmy 2 covery Goatmoon i jeden cover Barathrum, a nasz basista po secie Azazela zagrał „Deathcrush” Mayhem z innym młodym zespołem. W sumie tej nocy zagraliśmy 16-17 kawałków, co czyni ten występ najdłuższym w historii Azazela (jeśli policzyć oba koncerty razem!). To była iście Szatańska noc!

S: Tego dnia zacząłem pić już z samego rana, więc byłem konkretnie napierdolony, gdy zaczynaliśmy grać pierwszy set! Vittu mä olin kännissä!

W: W tym roku wypuściliście czwarty długograj, zatytułowany „Ave Dominus Luciferi„.
W recenzji napisałem, że to najbardziej „Azazelowy” album, jaki tylko mógł powstać.
Ponad 40 minut w betoniarce pełnej wódki, głową w dół, bez chwili wytchnienia i bez nadziei na wyjście z tego cało. Kiedy pojawił się pomysł na ten materiał i jakie były główne założenia przy jego tworzeniu?

I: Mavrofos zaczął komponować kawałki na „Ave Dominus Luciferi” mniej więcej w latach 2023-2024. Przez cały 2024 rok ćwiczyliśmy je razem, każdy z członków zespołu dorzucał swoje pomysły, a gdy nadeszło diaboliczne lato 2024 i upały dotarły do Suomi, zaczęliśmy nagrywać album… roboczy tytuł był trochę dłuższy… Coś w stylu „Ave Gloriam Luciferi Excelsi”, ale doszliśmy do wniosku, że nawet nie jesteśmy pewni, czy to poprawna łacina, więc trochę go skróciliśmy.

Cały proces trwał dokładnie rok: nagrania zaczęliśmy w czerwcu 2024, a gotowy krążek trzymaliśmy w rękach w czerwcu 2025. Czasem pewne sprawy mogą się wydłużyć, ale z drugiej strony nie mieliśmy presji wydawniczej. Mogliśmy spokojnie nagrywać „Ave Dominus Luciferi”… (w duchu Mänttä Black Metal War). Chcieliśmy stworzyć nieświęte, fińskie, kultowe black metalowe szaleństwo. Naszymi inspiracjami był m.in. Beherit, stary Impaled Nazarene, Sarcófago, GBK, Vondur, Destruction, Slayer, Archgoat, Inquisition, Burzum i stary Darkthrone… Ogień nie gaśnie! Uważam, że cel został osiągnięty, a to NAJLEPSZY pełniak Azazela!

W: I ta data premiery – szósty dzień szóstego miesiąca o szóstej po południu. Drobiazg, ale gęba sama się szczerzy.

I: Premiera odbyła się 6 czerwca o godzinie szóstej po południu! 666 – Piekielna Godzina! To był pomysł samego zespołu. Co mogę powiedzieć? Wiesz w ogóle, co naprawdę oznacza „666”? To nie tylko paholaisen luku (liczba Bestii), ale też głębsza symbolika! Gdy widzisz tę liczbę, możesz zapytać siebie: czy w twoim życiu jest równowaga i harmonia? Może to być też przekaz związany z kreacją i manifestacją. Dla nas ten album – Ave Dominus LuciferiJEST manifestem! Idąc dalej, album trwa dokładnie 44 minuty i 4 sekundy… i tu pojawia się kolejne znaczenie. Zaciekawiony?

Liczba 444 przede wszystkim mówi, że jesteś na właściwej drodze. Powinieneś zaufać swojemu wewnętrznemu głosowi i intuicji. To także znak, że warto skupić się na swoich celach.

W: W jednym z kawałków (swoją drogą, jednym z najlepszych) pojawia się gościnnie Demonos Sova. Wbił sam, czy było to zaplanowane przedsięwzięcie?

I: Zaprosiliśmy Demonosa i powiedział „tak”! Prawdziwa legenda!!! Wcześniej był również gościem u King Satan. Sova przyszedł na sesję nagraniową już lekko porobiony, razem ze swoim synem Mille (tak, to naprawdę jego imię). Jako, że Mille jest już osobą dorosłą, to łoił z nami piwsko! I darł się z ojczulkiem: „Ave Satanas”, gdy nagrywaliśmy. Partia Demonosa w „Ceremony of the Nine Evil Angels” jest pełna emocji. I nie sposób jej nie pokochać! Później, w tym samym kawałku, można też usłyszeć, jak mówi „InfeRRnal Call”… z tym fińskim „R”, peRkele!

A w ogóle to wiedziałeś, że Trash Cruiser to szkolny zespół, który założył, gdy był w technikum w Rovaniemi, w Finlandii, w latach 80.? Grali covery Venom i Motörhead. Pozostali członkowie to Nuclear Holocausto Vengeance i Sodomatic Slaughter. Thrash now, work later!

W: Od 2012 nagrywacie dość „regularnie”, bez większych przerw. Co kilka lat – kolejna płyta. Jednak co ze splitami?

I: Splity? Rozmawialiśmy o wspólnych wydawnictwach z Thornspawn i Medieval Demon. Czy dojdą do skutku? Zobaczymy!! Nie mamy wehikułu czasu ani kryształowej kuli, żeby zajrzeć w przyszłość.

S: Hail Thornspawn! Hail Blackthorn and Hella!

W: Okładka najnowszego albumu jest przepiękna. I idealnie oddaje klimat kawałków.
Czy chrześcijaństwo jest dla Was w dalszym ciągu wrogiem nr. 1?

I: Okładkę albumu przygotowała przesympatyczna Misa Nthropy. Jej prace znajdziecie tutaj (trzeba ją najpierw zaobserwować, bo profil nie jest publiczny).

Dla Satanachii Jezus i chrześcijański kościół to od zawsze wróg numer jeden, ale bunt Azazela sięga znacznie dalej. Tak naprawdę gardzimy każdą religią. Nie tylko kościoły powinny płonąć, ale i synagogi, meczety, świątynie hinduistyczne i inne miejsca kultu.

S: Tapetaan Kristus palasiksi!

W: Zakładam, że kwestią czasu jest wydanie na placku? Jak się Wam układa współpraca z Primitive Reaction?

I: Winyl zaliczył obsuwę, jak praktycznie wszystkie tłoczenia w tym momencie. Słyszeliśmy, że winyle Thy Serpent miały obsuwę 4–5 miesięcy, więc spodziewamy się, że Ave Dominus Luciferi ukaże się gdzieś we wrześniu lub październiku 2025. Ale to tylko przypuszczenia! Przy okazji: nadchodzą też nowe koszulki i limitowana edycja kasety!

Jesteśmy naprawdę zadowoleni ze współpracy z Primitive Reaction, to bardzo solidny label. Puścił on jakiś czas temu oficjalne wznowienia: Aegrum Satanas Tecum, MCD The Night of Satanachia, a także demo i nagrania prób z lat 1992/1993 – Crucify The Jesus Christ Again na CD.
Masa bluźnierstwa do odkrycia. Obczajcie taki Beherit – Live in Praha, który ukazał się między innymi na CD! Cały katalog znajdziecie oczywiście na: www.primitivereaction.com

S: Hail Tuomas!

W: Gdy akurat nie opluwacie wszystkiego, co święte – czym zajmuje się ekipa Azazel po godzinach?
Pijecie? Czytacie książki? A może gracie w innych kapelach?

I: Mavrofos i Lucifuge Rofocale grają również w Rienaus, który pochłania znaczną część ich czasu. Mavrofos udziela się również death/grindowym 55Gore. Obie te kapele grają o wiele więcej koncertów niż Azazel i też częściej mają próby. A Azazel? Ostatnią próbę mieliśmy jakieś dwa miesiące temu. Nie mam parcia, by grać je non stop. Poza tym Satanachia NIGDY nie bywa na próbach Azazela, bo mieszka 250 kilometrów od Helsinek.

Ja sam gram także w Satanic Torment . Może w 2027 ruszy się coś w tym temacie, ale niczego nie obiecuję. Byłem też organizatorem Finnish Death Metal Maniacs Fest, lecz zrezygnowałem po ostatniej edycji w czerwcu 2025.
Czytanie książek to spoko sprawa. Satanachia lubi też oglądać horrory i mecze hokeja w telewizji. Mavrofos gra w gry wideo. Co robi Raakalainen? No cóż, pewnie pije codziennie. Lucifuge Rofocale też popija, ale bez afiszowania się, nie mam pojęcia, czym się zajmuje na co dzień. Ja i Mavrofos pracujemy, reszta członków Azazela — nie.

W: Powoli kończąc, zanim zacznę zanudzać – jakie są plany Azazel na przyszłość?

Obecnie pracujemy nad teledyskiem do kawałka „Ave Satanas/Lord of Fire”. Nie mogę powiedzieć, jak szybko pójdzie realizacja, ale planujemy zdjęcia na sierpień–wrzesień 2025 i mamy mnóstwo pomysłów. Dostaliśmy również zaproszenie do pieprzonego Meksyku!!! I poważnie rozważamy, czy się tam wybrać. To totalnie zwariowany i pokręcony pomysł, ale nie ukrywam, że nam się podoba. Szczerze jednak uwierzę dopiero, gdy postawię nogę na meksykańskiej ziemi! Jeśli to się wydarzy, to raczej dopiero w 2026 roku.

Na ten moment jedyny koncert, który mamy zaplanowany, to ten w Estonii. Poza wspomnianym teledyskiem nie mamy wielu innych planów. Możliwe, że przez większość 2025 roku zrobimy sobie przerwę. Przynajmniej nie czujemy presji, żeby nagrywać nową muzykę, jesteśmy bardzo zadowoleni z Ave Dominus Luciferi!!!

W: To tyle ode mnie. Ostatnie słowa?

S: Diabolus sabouth Venire regie satanas!!!!!

W: A! No właśnie! Prawie bym zapomniał!!! Czym Wy tam właściwie się zalewacie?
Bo szczerze… Wasze piwo to siki w puszce w porównaniu do naszych pyszności.

I: Ja piję Piña Coladę bez alkoholu, czasem piwo, wodę, wodę kokosową, kawę i takie tam. Satanachia lubi Foster’s Lager, fińskie piwo Karhu, białego ruska i inne. Wóda…. wóda dla Lorda Satanachii jest niebiezpieczna. Gdy ją pije, to upierdala się niemiłosiernie. Lepiej by jej nie tykał. Raakalainen zaś pije Pirkka Olut (jedna z najtańszych pozycji procentowych). Mavrofos zaś, uwielbia ice tea. Stał się abstynentem. I masz rację… polskie piwo jest BARDZO smaczne… Byłem tam! 😉

Wojtuś
378 tekstów

Może nie recenzuję dobrze, ale za to nie znam się na muzyce.

Rites of Regress „Uważam, że jako ludzkość jesteśmy pasożytem(…)”.Wywiady

Rites of Regress „Uważam, że jako ludzkość jesteśmy pasożytem(…)”.

BartBart7 września 2026
Hekatomb „Samo stwierdzenie, że „sekty to zło”, to straszny banał…”Wywiady

Hekatomb „Samo stwierdzenie, że „sekty to zło”, to straszny banał…”

WojtuśWojtuś31 sierpnia 2026
Teufelsberg: „…uszanowanie Diabła jest kluczowe w tej muzyce.”Wywiady

Teufelsberg: „…uszanowanie Diabła jest kluczowe w tej muzyce.”

OracleOracle22 czerwca 2026

Skomentuj