Wydawca: Lower Silesian Stronghold
To nie jest tak, że się opierdalam – bynajmniej! Tym razem drugi album Czarnej Trumny zatytułowany „Nekropolie Szkarłatnego Chłodu” specjalnie zostawiłem sobie na dni, gdy w cieniu mamy plus trzydzieści dwa stopnie Celsjusza (chuj wie ile Fahrenhajtów), aby choć trochę poczuć powiew przyjemnego, cmentarnego chłodku.
Czarna Trumna nie była jeszcze zrecenzowana na naszych łamach, ale znów pozostaje mi napisać jedno słowo i już będziecie wiedzieć o co chodzi. Tym słowem jest: Wened. I pyk, wszystko jasne. Jednak w stworzeniu tego krążka nie tylko on brał udział, gdyż według wkładki Czarna Trumna to trio.
W tej odsłonie mamy do czynienia z black metal w odmianie „w chuj dobra”. No serio, jak nie każda produkcja, która wyjdzie spod jego palców i z jego umysłu trafia do mnie w stu procentach, o tyle „Nekropolie Szkarłatnego Chłodu” mnie kupiły już na starcie. Wened mocno zainspirował się tutaj moim zdaniem grecką odmianą black metalu, oczywiście z jego pierwotnego wcielenia, a nie dzisiejszego podskakiwania w rytm hitów Rotting Christ. Czuć ducha Necromantii, Varathron no i wspomnianej ekipy Sakisa, ale z pierwszych, doskonałych materiałów. Myślę, że dla części osób interesujące też będzie porównanie do Mortuary Drape, a jeśli weźmiecie te inspiracje do kupy, to z naszego poletka dostaniecie Cultes des Ghoules czy Death Like Mass. Nie wiem, jakie jest zdanie samego zainteresowanego odnośnie moich paraboli, natomiast tak czuję muzykę na tej płycie. No i pamiętajcie, że to nie jest kopia 1:1, po prostu czuję, że Czarna Trumna przekazuje podobne wibracje i klimat.
Jest raczej wolno (ale nie cały czas, choćby w otwierającym płytę „W czas trumienny – podziemne kawerny” nie stroni się od szybszych temp), postawiono przede wszystkim na klimat. Oczywiście brzmienie jest odpowiednie jak dla płyt wypuszczanych przez wiadomego jegomościa, ale nawet tutaj nie jest ono aż tak surowe, do jakiego czasem nas przyzwyczajał.
Doprawdy, świetny to album i wielu z Was może być zaskoczonych, jak wyśmienicie się słucha tyle „Nekropolii Szkarłatnego Chłodu”. Poza Darkstorm chyba mój ulubiony projekt Weneda.
http://www.trueunderground.cba.pl/




