Wydawca: Black Flame Rebellion / Dead Maggots Records
Istnieją sobie takie zespoły, które mają status powiedzmy, że kultowy, a mimo wszystko jakoś nie było dane mi się nimi zainteresować głębiej przez te wszystkie lata. Takim ignorantem byłem (i w zasadzie nadal jestem) jeśli chodzi o czeski Avenger (obecnie działający jako Bohemyst).
W zasadzie do niedawna, bo w sukurs przyszło Black Flame Rebellion, które wespół z Dead Maggot Records wydało dwie pierwsze demówki Czechów na jednym kompakcie. Tak więc, od jakiegoś czasu kręcę sobie w odtwarzaczu kompilacją zatytułowaną „Minster of Madness / The Black Zone”. Przyznaję, że całkiem nieźle słucha się tego ich death/black metalu. Po pierwsze- nie ma tu niczego odkrywczego, nawet jak na tamten okres. Obie demówki brzmią surowo, natomiast zdecydowanie lepiej wypada tutaj część „The Black Zone”. Jest cięższa, dynamiczniejsza, a chyba też więcej w tych numerach death metalu z odrobiną melodii – pochodną wczesnych albumów Paradise Lost. Ale słychać też tutaj sporo szwedzkich wpływów, a całość podlana jest nieznacznie blackową posoką. Daje to całkiem ciekawy efekt. Słuchając tych nagrań trzydzieści lat po wydaniu czuje się, że te demówki są nieodzowną częścią tamtego okresu w muzyce ekstremalnej.
Samo wydanie natomiast jest całkiem niezłe. Dostajemy teksty, archiwalną fotę, a także krótką notkę Honzy na temat okoliczności, w jakich obie demówki zostały nagrane. Okładka też jest niezła, choć trochę szkoda, że nie udało się z jakichś przyczyn wrzucić oryginalnego front coveru autorstwa Jowity Kamińskiej.
No to tak – fajnie, że coś takiego się ukazało. Jako nieznający wcześniej nagrań Avenger być może w wolnym czasie sięgnę po ich kolejne wydawnictwa. Czyli pewnie jedno z założeń tego wznowienia zostało spełnione.





