Wydawca; Godz ov War Productions

Zmarłym to zespół, który chyba już dość mocno zakorzenił się na polskiej scenie black metalowej, dlatego przez wielu drugi krążek ekipy z Końskich był zapewne mocno wyczekiwany. Czy ja też czekałem? Niekoniecznie. Niech za dowód posłuży Wam fakt, że po „Drugą Falę” po kilkunastu odsłuchach w 2021 nie zabrałem się ani razu ponownie.

Ale zabrałem się za „Wielkie Zanikanie”, bo pamiętałem, że debiut mimo wszystko miał coś w sobie. Coś, co intrygowało, co prawda nie na długo, ale jednak wzbudzało zainteresowanie. I jak to się ma jedno do drugiego? Dalej jest to podobne granie do tego z pierwszej płyty. Dla mnie to jest coś w rodzaju miksu „dziwności” znanej z Gruzji oraz miejsko black metalowych klimatów pokroju Odrazy.  Szczególnie do tej Gruzji mam wrażenie, że Zmarłym ma dość blisko, aczkolwiek ciężko mi wskazać konkrety. Nie ma tu może takiego festiwalu absurdów, skrajności i wulgarności, ale jest jakiś vibe, który od czasu do czasu wzbudza we mnie pewne skojarzenia. W ogóle na „Wielkim Zanikaniu” zanika również black metal. Mam wrażenie, że jest go mniej niż w poprzednim wydawnictwie, a już na „Drugiej Fali” Zmarłym raczej odchodził od tej klasycznej formy czarnej ekspresji. Na dwójce jest jeszcze więcej kombinowania, zwalniania, czystych wokali i bardzo dużo elektroniki. To akurat mocno na plus dla mnie i to chyba jest ten element, który mnie najbardziej tu cieszy.

Z odchodzenia do black metalu wynika też to, że płyta ma dość mocno przebojowy charakter .  Na przykład „A Good Day” zaczynający się typowym black metalem, który dokładnie w połowie zmienia się diametralnie w prawie rockowy numer.  I to się tyczy w zasadzie całej płyty „Wielkie Zanikanie”. Trochę tego, trochę tamtego, trochę black metalu, trochę rocka, trochę elektroniki. Intryguje mnie ta muzyka, ale obawiam się, że z drugą płytą stanie się dokładnie to, co z pierwszą: nie będę wracał.

Nie wiem do końca dlaczego, ale nie ma ta muzyka dla mnie magii przyciągania. Czegoś, co sprawi że sięgnę po te dźwięki za miesiąc, dwa, czy za pół roku… Aczkolwiek jestem pewien, że Zmarłym dzięki temu krążkowi utwierdzi swoich miłośników w przekonaniu że jest dobrze i zapewne zaskarbi sobie nowych fanów. Dla mnie płyta raczej bez historii i bez powrotu.

http://godzovwar.com/

https://www.facebook.com/zmarlym

Zmarłym > Wielkie Zanikanie
Pathologist
1173 tekstów

Massteron „Second in the Spheres”Recenzje

Massteron „Second in the Spheres”

OracleOracle14 września 2026
Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026

Skomentuj