Wydawca: Werwolf Promotion
Przeżegnałem się lewą ręką i nogą, jak zobaczyłem okładkę. Tytuł? Pomyślałem, że to jakiś rubaszny folk z Rosji. Jednak aż tak źle nie jest…
Громоверж, albo jak kto woli Gromoverzh, to one man band dowodzony przez StringsSkalda, znanego chyba najbardziej z niemal dekady spędzonej w Temnozorze. „Издревле” to ponad 70 minut pełnego energii i skocznych melodii folk/pagan black metalu w klimatach dobrze znanych w tamtych rejonach.
Nie ukrywam, że ta płyta przygniotła mnie swoim ciężarem. Nie jest to w żadnym wypadku bubel, ale ilość melodii, riffów, epickości, przyśpiewek i solówek na flecie (genialnych!) jest po prostu przytłaczająca. Musiałem dawkować sobie te odsłuchy.
Mamy tutaj poważne, doniosłe riffy wymieszane z pompatycznym wokalem i bębnami wybijającymi rytm zbliżającej się bitki, a nagle ciach… wjeżdża flet, taniec w koło i weselmy się! Zaraz potem dostajemy numer z syczącym wokalem, by za chwilę usłyszeć bardziej doniosłe, czystsze partie. No kurde, powtórzę się, sporo tego. Przez trzy numery bawię się świetnie, a potem zaczynam się gubić. Może wpływ na to ma również fakt, że jestem fanem bardziej sielankowych klimatów i po prostu nie potrafię odpowiednio wgryźć się w tę muzykę.
Osoby, które lubią, gdy dzieje się wiele, dużo i wszystko naraz, na pewno docenią ten album, zwłaszcza za folkowe motywy (jeszcze raz powtórzę – partie na flecie to MIAZGA). Ja muszę sobie dawkować ten materiał niczym cukier do herbaty.
Ocena: 7/10
Tracklista:
1. Scarlet Shores (intro) / Очервлённые Брега (вступление)
2. Overthrowing the Unoriginal / Повергая Неисконное
3. In The Palms of Dawn / В Ладонях Зари
4. Land of Silent Stones / Земля Молчаливых Камней
5. To the Glory of Odinn! / Во Славу Одина!
6. Volgast’s Sword (in 6 parts) / Меч Вольгаста (в 6-ти частях)
7. Dragons of the Sea / Драконы Моря
8. The Mists over Rye (outro) / Туманы Над Рожью (заключение)




