Wydawca: Mad Lion Records

I mamy kolejny przykład, gdy myślałem że to mój pierwszy kontakt z danym zespołem, po czym wpisałem nazwę w wyszukiwarkę i okazało się, że pięć lat temu zrecenzowałem już debiut grupy Sarmat. Jako, że nic z niej nie pamiętam – uważam, że wystawiona wówczas ocena (6/10) była sprawiedliwa.

Natomiast miło mi donieść, że w przeciwieństwie do „RS-28” nowa płyta zatytułowana „The Ornaments of Disturbing Perspectives” jest zdecydowanie ciekawsza. W każdym razie ja z każdym z odsłuchów znajduję tutaj zdecydowanie więcej dla siebie. Przede wszystkim ten krążek jest zdecydowanie intensywniejszy i cięższy. Wydaje mi się również, że Sarmat zmienił trochę inspiracje muzyczne – trudno będzie teraz wychwycić echa Behemotha i Septicflesh, bardziej kojarzy mi się teraz to wszystko z tym co robi na przykład taki Azarath, dobierając po równi z black i death metalowej niszy i umiejętnie to miksując. Sarmat wydaje się podzielać ich pomysł. W większości stawiają na szybkość przekazu, natomiast zdarzają się im i wolniejsze, nieco morbidowskie zwolnienia, jak w „Scarspike”. I wypadają one nienajgorzej. Nienajgorszym rozwiązaniem są też znajdujące się gdzieś tam w tle klawisze, których równocześnie jest jakby mniej w porównaniu do „RS-28”. A może to moje subiektywne wrażenie.

Natomiast cały czas uważam, że słowem określającym zawartość „The Ornaments of Disturbing Perspectives” jest intensywność. I tu już jest tak naprawdę bez znaczenia, czy zespół napierdala czy zwalnia. Natężenie dźwięków i wymiarowość produkcji tej płyty, w tym z pewnym industrialnym, zimnym posmakiem, wywołują u mnie takie skojarzenie właśnie na pierwszym miejscu. I chyba dzięki temu nowa płyta podchodzi mi zdecydowanie lepiej niż debiut. No i mały plusik za tytuł ostatniego kawałka, Wojtyła lubi to!

Moim zdaniem Sarmat zrobił spory postęp jakościowy na przestrzeni pięciu lat dzielących oba albumy. „The Ornaments of Disturbing Perspectives” słucha się z większym zaciekawieniem, a też podejrzewam, że raz na jakiś czas będzie szansa, by powrócić do tego krążka i sprawdzić, jak się starzeje. Póki co – jest dobrze i jest lepiej niż było.

https://www.facebook.com/sarmat7v7

Oracle
19317 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026

Skomentuj