Repossession RepossessionWydawca: Wydawnictwo Muzyczne Psycho

Opoczno kojarzy mi się z kilkoma rzeczami: na pierwszym miejscu oczywiście płytki, ale takie nie do słuchania. Potem Nomad i „Burning Abyss” zine. Teraz pewnie dojdzie to tego jeszcze Repossession.

Miesiąc temu zespół zadebiutował u Roberta z Wydawnictwa Muzycznego Psycho pełnowymiarowym krążkiem. Odkrywczo się nie nazywa, bo po prostu „Repossession”. Ale i muzyki odkrywczej na nim nie ma. Bo takie dźwięki to grało Deicide piętnaście – dwadzieścia lat temu na przykład. Albo Trauma z piętnaście lat temu. Ale wiecie co? Ja lubię Deicide sprzed dwudziestu lat i Traumę sprzed lat piętnastu. Dziwnym nie jest więc, że i „Repossession” trafia w mój gust. Mięsiste death metalowe riffy może i mają pewną dozę melodii, ale też bez przesady – pierdolnięcie jest tu uczciwe. Czasem te melodie przywiodą na myśl stare, dobre At the Gates, choć akurat tych wpływów tutaj nie ma wiele, ot skojarzenia i gry w „jaka to melodia?”. Niektóre kawałki mają nawet zdecydowany potencjał koncertowy, jak „No Eyes, No Tears” czy następujący po nim „Dawn of Lunacy”. Z drugiej strony – pozostałe numery jakoś specjalnie nie odstają od tych wymienionych, może poza tym, że te akurat jakoś wryły mi się w pamięć. Bo w sumie numery Repossession utrzymane są na podobnym poziomie i w zdecydowanie podobnym stylu. Ale słucha się ich naprawdę dobrze, nawet pomimo tego że nie ma tu absolutnie nic nowego. Widać Repossession ma to „coś”, ten trudny do opisania czynnik powodujący, że człowiekowi podoba się ich muzyka. A o to – uwierzcie mi – nie jest łatwo.

No, to chłopaki debiut mają za sobą. I bardzo dobrze, siedem lat czekania na nowe wydawnictwo to za długo. Zwłaszcza, jeśli jest tak dobre jak „Repossession”.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Cannibalistic    
2. Decollate    
3. No Eyes, No Tears    
4. Dawn of Lunacy    
5. Captors of Humanity    
6. Blood Flows    
7. Oceans of Dead Children    
8. Awakened Through Death

 

Oracle
19310 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

następny artykuł
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026
Mordhell „Nekro Desecration”Recenzje

Mordhell „Nekro Desecration”

BartBart9 września 2026
Archgoat „Nightbringer, Lightbringer”Recenzje

Archgoat „Nightbringer, Lightbringer”

OracleOracle4 września 2026

Skomentuj