Wydawca: Godz ov War Productions
To już czwarta płyta grupy Profeci, a towarzyszymy temu zespołowi od początku w zasadzie. Nie ukrywam, że lubię tych Poznaniaków – ich muzyka siadła mi już od samego początku i debiutu „Matecznik”.
A jeszcze bardziej lubię obserwować jak zespół się rozwija, co akurat ma miejsce w przypadku Profetów (bo chyba tak się to odmienia, co nie?). Na „Trosce” zespół eksploruje rejony na które zapuścił się już przy okazji wcześniejszych materiałów – nie robi tego jednak w sposób kategoryczny, a raczej krok po kroku przesuwa granice. Stwarza to wrażenie konsekwentnego, ale i kontrolowanego badania swoich możliwości kompozycyjnych na niwie black metalu. Ot, dodadzą więcej czystych wokali lub zaaranżują je w nieco odmienny niż dotychczas sposób (jak w „Niepokoje”). Albo instrumentalnie popłyną jeszcze dalej w stronę… progresji? Eksperymentu? Nazwijcie to jak chcecie, ale nie jest to typowy black metal, który można łatwo przypisać na zasadzie „druga fala z Norwegii”. To znaczy – jest to black metal w pełnym znaczeniu tego słowa, choć spozierający gdzieś dalej, poza ramy gatunku. I wbrew tego, co możecie sobie sądzić – „Troska” wypada w ostatecznym rozrachunku bardzo spójnie. Szczególnie, że klamrą która spina wszystkie kompozycje jest jakieś uczucie smutku, melancholii – a może to mój obecny nastrój tak wpływa na odbiór tej płyty?
Po wielu odsłuchach (naprawdę wielu) stwierdzam też, że „Troska” pod względem artystycznym w niczym nie ustępuje poprzednim krążkom. Profeci dostarczyli materiał wciągający i intrygujący – jak dla mnie po prostu ciekawy i bardzo dobry. I trochę szkoda, że w dalszym ciągu egzystują sobie gdzieś trochę na uboczu sceny, mimo że wydawani są niezmiennie od początku przez jeden z najlepszych podziemnych labeli w ogóle. Ja im niezmiennie kibicuję i polecam Wam sprawdzenie ich czwartego longpleja.
https://www.facebook.com/profeci.band
Profeci na Chaos Vault:





