Wydawca: Zły Demiurg / Perkun Records
Materiał Sørgelig dostałem dosłownie parę dni temu, ale wpuściłem go w kolejkę. Nie dlatego, że jest zajebisty i odmienił mój muzyczny świat. Po prostu łatwo go opisać.
Zacznę niejako od końca. Odpowiem na pytanie: „dla kogo ta płyta jest?”. Otóż, dla młodych adeptów, którzy skuszeni wizją seksualnych orgii ku czci Rogatego i promocją w Rossmannie na kredki do oczu, postanowili iść w black metal. I dla staruchów, którzy mentalnie tkwią w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych. I nie chcą dorosnąć. Sørgelig to grecki zespół, który postanowił zasilić szereg odtwórców black metalu ze Skandynawii ze wspominanego okresu. I w zasadzie na tym można by zakończyć recenzję. Nie znajdziecie tutaj nic czego by już nie zagrano, a potem odtworzono. Raz, drugi i 8923483924832. Trochę lasu, mrozu i trupa w muzyce. Sørgelig stąpa wydeptaną przez wielu ścieżką. W zasadzie to już jebucki rów, a nie leśna droga. I jeśli mam być szczery, a przecież mam być, to mnie to nie kręci. A ja lubię takie granie. Ten materiał jest nudny to dla mnie. Przewidywalny, ale najgorsze jest to, że bez ikry. Mam na kwadracie w chuj takich 2, 3 itd. ligowych płyt. Leżą. Kurzą się. Nie wracam do nich. Wiele takich materiałów opisywałem. Tak dużo, że już nawet schematy recenzji mi się opatrzyły i nimi rzygam. O wielu materiałach zapomniałem. Natomiast Sørgelig się dopiero rozkręca (bo to debiut), więc powiedzmy, że spojrzę na nich przez palce. Z tego co wyczytałem, materiał dostępny jest na CD i kasecie. Ta ostatnia wydana przez Złego Demiurga. Liczba kopii 66. Myślę sobie, że to odpowiednia ilość.
Dziękuję za uwagę.
Ocena: 5,5/10
Tracklist:
01.Sørgelig
02.The Hill Where I’ve Buried My Casket
03.Alcoholic Invasion
04.Forever Lost




