Wydawca: Ancient Dead Productions

Nie tak dawno temu recenzowałem kompaktowe wydania EPek प्रलय, a tu jak grom z jasnego nieba uderzyło info o debiutanckiej płycie. No i tak słucham sobie tego „Beyond the Tattered Curtain of Unspeakable Madness” i nie mogę wyjść z podziwu, jakiegoż to potwora sprokurował ten duet.

Dla tych co jeszcze nie do końca kojarzą, प्रलय składa się z muzyków Temple Desecration oraz Upon the Altar – co już samo w sobie gwarantuje, że miękkiej gry tu nie doświadczycie. I tak jest w rzeczywistości, no chyba że Grave Upheaval, Incantation, Bestial Raids to dla Was synonimy lalusiowania. A jeśli znacie wcześniejsze dokonania प्रलय to zapewne już przekonaliście się o klasie tego zespołu. Przygotujcie się w takim razie na jeszcze cięższą, jeszcze mroczniejszą i bardziej bluźnierczą dawkę death/black metalu, bo obie EPki były ledwie przedsmakiem tego co czeka Was na tym albumie.

 „Beyond the Tattered Curtain of Unspeakable Madness” jest przy tym materiałem wolniejszym i paradoksalnie – przez to zdecydowanie bardziej ekstremalnym. Oczywiście są tu szybkie i bardzo szybkie fragmenty, gdzieś tam pobrzmiewające kultem z Ross Bay, ale swoją prawdziwą siłę प्रलय pokazuje właśnie w tych buldożerowatych zwolnieniach. Posłuchajcie potężnego, kroczącego początku takiego numeru jak „Emanations of Furious Deities” czy w kawałku tytułowym i zrozumiecie o czym mówię. Oczywiście w większości z czasem te zwolnienia nabierają tempa – a gdy to nastąpi nie ma co zbierać. Słychać, że to nie przypadek, a zaplanowany i przemyślany sposób eksterminacji słuchaczy. Osobne brawa dla Demoniaca, który (poza niszczeniem gitarą i basem) odpierdala takie rzeczy paszczą, że głowa mała. Na debiucie प्रलय nie usłyszycie tylko piwnicznego, głębokiego growlu, do tego dojdzie jeszcze szereg innych dźwięków – szept, krzyk, syk, jęki. Urozmaica to w jakiś sposób ten w chuj monolityczny album. Do tego część tekstów wyrzygana zostaje w języku polskim, ot taki dodatkowy smaczek.

Całości dopełnia dojebany front cover, który daje słuchaczowi przedsmak piekła, jakie czeka go po odpaleniu „Beyond the Tattered Curtain of Unspeakable Madness”. Innymi słowy – na tym albumie wszystko się zgadza. Stąd też mamy do czynienia z jednym z lepszych debiutów ostatnich lat. Oby tak dalej.

https://www.facebook.com/pralaya666

https://www.facebook.com/AncientDeadProductions

Oracle
19385 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Hell-Born „VII”Recenzje

Hell-Born „VII”

OracleOracle2 października 2026
Dissimulator „Artifice Dissolves”Recenzje

Dissimulator „Artifice Dissolves”

OracleOracle1 października 2026
Profeci „Troska”Recenzje

Profeci „Troska”

OracleOracle30 września 2026

Skomentuj