Wydawca: Godz ov War Productions

Debiutancki album Turków sponiewierał mnie totalnie i z niecierpliwością czekałem na następcę doskonałego „Towards the Ultimate Extinction”. Efekt tego jest taki, że miałem bardzo wysokie oczekiwania wobec „Summoning the Lawless Legions”, bo poprzeczka została ustawiona bardzo wysoko.

I już na wstępie zaznaczę, że nie czuję, iż Persecutory ją przeskoczyło swoim najnowszym dziełem. Ale wydaje mi się, że brakło im naprawdę niewiele. W porównaniu do innych kapel, to co dzieje się w ich muzyce jest o klasę lub kilka wyżej. Czy zmieniła się muzyka tej hordy? Nieznacznie moim zdaniem ciężar przechylił się na black metalową stronę. Zespół wydłużył nieco swoje utwory – wszystkie trwają powyżej siedmiu minut, a wiadomo że przez siedem minut nie można tylko nakurwiać, więc dostajemy tutaj trochę nowinek. Chwilami zespół zwalnia, odpływając w stronę klimatu (końcówka „As the Serpents Ascends” czy „Thou Abyssic Fire in Rebellion”). Paradoksalnie dzięki tym zabiegom sam album jest krótszy od debiutu, a mnie wydaje się jakby trwał dłużej. I może nie jest mniej wściekły, ale moja percepcja tej muzyki podprogowo wmawia mi, że tak właśnie jest. Nie bierzcie jednak moich słów zbyt dosłownie – Persecutory nadal łoi nas wściekłym black/death metalem i on w dalszym ciągu bardzo mocno kojarzy mi się z dokonaniami Thunderbolt – teraz może jeszcze bardziej nawet, bo te klimatyczne momenty są bardzo black metalowe. Od inspiracji zespołami Helkampa również się chyba nie odżegnują, ale jakby mniej wyraźnie. Co nie zmienia faktu, że „Summoning the Lawless Legions” w dalszym ciągu to kawał agresji zamkniętej w muzyce, ale jakby dojrzalszej. Z drugiej strony słuchając wokalu Tyrannic Profanatora słyszę pierdolone szaleństwo i opętanie – gość robi dla zespołu wspaniałą robotę, czyli w zasadzie nie odstaje od pozostałych. I tak trzymać.

Tak więc, w ramach podsumowania – Persecutory utrzymało doskonały poziom z debiutu. Może i nastawiałem się na więcej, ale i tak nie jestem jakoś bardzo rozczarowany – jakżebym mógł po otrzymaniu takiego świetnego krążka jak „Summoning the Lawless Legions”?

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. As the Serpents Ascend
2. Thou Abyssic Fire in Rebellion
Adorned in Primeval Seas
4. Circle of the Spirit Devourers
5. The Blazing Spheres
Oracle
19323 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026
Massteron „Second in the Spheres”Recenzje

Massteron „Second in the Spheres”

OracleOracle14 września 2026
Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026

Skomentuj