Wydawca: Lower Silesian Stronghold
Niby Ohtar przestał istnieć, a tu proszę, pyk, po pięciu latach od ostatniego splitu z Dark Fury ni z tego ni z owego pojawia się taka to EPka, zatytułowana „Quotidian Purgatory”. Co prawda wyszła w grudniu poprzedniego roku, ale dopiero teraz miałem czas na dobre się za nią zabrać.
Na pierwszy rzut ucha jest tak jakby spokojniej, wolniej niż na poprzednich materiałach. Tematyką tekstów, jakby to powiedzieć, jest po prostu czysta proza życia, pewnie dlatego muzyka ma taki a nie inny klimat. Bo jak tu grać żywiej jak tu codziennie to samo, robota, pokurwieni ludzie dookoła, chlanie, sen i od nowa i w kółko. Jedyne co można zrobić, to pierdolić wszystko i wszystkich i oddać się właśnie w ręce najlepszej przyjaciółki człowieka, czyli flaszce czystej. Szczerze, może dlatego mi tak dobrze to teraz wchodzi bo dokładnie wpasowuję się ostatnio w ten schemat hehe. Nawet same tytuły są już sporo mówią o tym, czego możemy się spodziewać: „Quotidian Purgatory”, czyli „Codzienny czyściec”, no i „Ticket For Alleviation” – „Bilet do ukojenia”. Ogólnie tak jak wspomniałem, jest powolniej, depresyjniej, ale dalej bezkompromisowo. Takiego „Ticket For Alleviation” mogę słuchać na okrągło. Te riffy tak wchodzą w głowę… szczególnie jak człowiek jest już trochę zrobiony. Nie wiem jak Necro i Raborym to robią, ale dźwięki serwowane przez nich czy to w Ohtar, czy Selbstmord zawsze mi wchodzą.
Ogólnie nie mam tutaj nic do zarzucenia, może tylko, że taśma jest trochę za cicho nagrana (chyba, że to wina mojego sprzętu), więc to pomijam. Jak dla mnie muzycznie, tekstowo, wokalnie – na wysokim poziomie. Dobrze jest czasami posłuchać czegoś, co nie jest wypucowane do granic możliwości i poczuć magię taśmy. Fani dokonań spółki Necro & Raborym będą kontent.
Ocena: 8/10
Tracklista:
1. Quotidian Purgatory
2. Ticket For Alleviation




