Morodh The World of RetributionWydawca: Witching Hour Productions

Po pierwsze – trochę dziwna sprawa, gdy promówkę płyty wydanej przez polską wytwórnię dostaję od zagranicznej agencji promocyjnej, zaś sama wytwórnia jakby ostatnimi czasy promocję olała. A przynajmniej promocję Morodh, bo to ich dziś recenzuję.

Kapela ta to rosyjski post-black/depressive metalowy projekt i przyznam, że pierwsze słyszę o ich muzyce. Nie jest ona zresztą jakoś specjalnie porywająca czy też jakoś specjalnie mi się nie podoba – ot, wiele jest takich zespołów na scenie i bardzo niewiele z nich potrafi tak skomponować swoje utwory, by wpadły one przez moje uszka do serca. Wiadomo, jak to jest z tymi zespołami – jest bardzo smutno, nostalgicznie czasem faktycznie trąci to jakimś takim odczuciem beznadziei, same zaś melodie kojarzyć się mogą przede wszystkim z Katatonią (a przynajmniej mnie, jako osobie która tnie się przy innej muzyce). Ale równocześnie mnie to nudzi. Ciągnie się i skończyć nie chce, zwłaszcza że krążek nie jest krótki – pięćdziesiąt minut z okładem. Ja piszę tę recenzję, myślę sobie – pewnie już przy końcu jesteśmy, hm? A tu niespodzianka – od pierwszego słowa niniejszej recenzji minęły dopiero niecałe dwa utwory (aktualnie jestem na ósmej minucie kawałka „Ritalin”). To Wam powinno naświetlić, jak jest u mnie z odbiorem muzyki Morodh. Może to i dobre, może coś tam chłopaki piszą co im w sercu gra, tylko że moje serce odbiera całkowicie inne fale. Nie podobają mi się też czyste wokale, które zostały zastosowane na przykład w takim „Fatality”… No do wielu rzeczy mógłbym się tu przyczepić, ale moim największym zarzutem względem tego albumu jest to, że po prostu nie kupuję ich muzyki. Kropka.

Kilka pewnie bardziej depresyjnych duszyczek tu jest, może do nich Morodh trafi. Mnie akurat omija zachwyt nad „The World of Retribution” i nic na to nie poradzę. Co gorsza – nie za bardzo chcę coś na to poradzić.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Desperation  
2. Ritalin  
3. Regret  
4. Fatality  
5. Desolation  
6. The End  
7. Loneliness
8. Lie

 

Oracle
19314 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026
Mordhell „Nekro Desecration”Recenzje

Mordhell „Nekro Desecration”

BartBart9 września 2026

Skomentuj