Wydawca: No Solace

A wiecie, że początkowo nie byłem zachwycony, gdy usłyszałem, że Mgła wyda album koncertowy? Jakoś tak mam, że lubię koncertówki, ale w przypadku black metalu to ideałem dla mnie jest chyba kurwa „Live in Leipzig”. Brud, surowizna, szaleństwo. No ale równocześnie bardzo lubię też Mgłę i nie mogłem sobie odmówić zakupu „Torn Aether Live Recordings 2013 – 2022”.

No i muszę Wam powiedzieć, że ten krążek jest fantastyczny. Przede wszystkim oddaje ducha koncertów Mgły. W każdym numerze czujemy ten zimny perfekcjonizm, jakim emanują ich płyty i jaki czuć podczas ich koncertów. A widziałem ich kilka, w sumie to nawet nie wiem ile. Byłem na pierwszym gigu w Krakowie, widziałem ich przed Clandestine Blaze – to są wspomnienia, które zostają w człowieku. Szkoda, że żaden numer z dwudziestu, jakie znajdują się na tym albumie, nie został właśnie tam zarejestrowany. Ale nie narzekam – całe dwupłytowe wydawnictwo wypada bardzo dobrze. Mimo, że poszczególne kawałki różnią się między sobą jakością (są takie, które brzmią niczym z płyty, ale też są takie, w czasie których słyszymy, że zespół gra w 100% na żywca, choć cały czas perfekcyjnie) – a może właśnie dlatego. Koncertówki, gdzie wszystko brzmi jak na płycie mijają się z celem, w mojej skromnej opinii. Mgła pokazała, że można wszystko przedstawić bardzo naturalnie, a nadal na wysokim poziomie.

Jeśli chodzi o przekrój utworów – brakło jedynie numerów z demówki oraz „Presence”. Nie potrafię powiedzieć, czy z tego drugiego nigdy nie grają, czy po prostu pominięto je na tym albumie. No ciut szkoda, ale co zrobić. Natomiast wizualnie ten album wydany jest tak, że czapki z głów. Ja mam wersję kompaktową i jestem zachwycony, a co dopiero muszą mieć ci, którzy zakupili winyl. Jedno jest pewne – obie wersje są na pewno warte swojej ceny. Digibook wygląda znakomicie, w środku znajdziecie też świetne zdjęcia zespołu – po prostu wiecie, że wydany hajs jest tego wart.

Wszystko mi się tutaj zgadza – wizualnie i dźwiękowo. Płyta wpadła mi w ręce dziś rano i od tego czasu nie opuściła odtwarzacza. Pewnie jeszcze trochę się pokręci – nawet nie wiem, kiedy mijają te dwie godziny.

https://www.facebook.com/mglaofficial

Oracle
19382 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Hell-Born „VII”Recenzje

Hell-Born „VII”

OracleOracle2 października 2026
Dissimulator „Artifice Dissolves”Recenzje

Dissimulator „Artifice Dissolves”

OracleOracle1 października 2026
Profeci „Troska”Recenzje

Profeci „Troska”

OracleOracle30 września 2026

Skomentuj