Wydawca: Century Media Records

Marduk należy do tych kapel, na których płyty może i nie czekam obgryzając paznokcie ze zniecierpliwienia, ale jak już są, to zazwyczaj roznoszą mnie jak Wermacht polskie wojsko we wrześniu trzydziestego dziewiątego roku.

Nie inaczej jest z najświeższym albumem „Viktoria”. Płyta ukazała się kilka dni temu, a z tego co widzę to reakcje mają rozpiętość od „fajne, ujdzie” do „kurwa, płyta roku”. No cóż – Moja reakcja jest zdecydowanie entuzjastyczna. Już od pierwszego numeru na krążku, czyli „Werwolf” czuć, że lekko nie będzie – brudny, szorstki kawałek z ciekawym refrenem – wpada w ucho, a zarazem jest cholernie butny i agresywny. Ale są też wolne kawałki, do jakich Marduk już dawno temu nas przyzwyczaił: „Tiger I” czy fragmenty innych utworów, jak w „The Silent Night”. Ten wspomniany numer w ogóle jest dość frapujący i nie mogę się do niego do końca przekonać, ale może przyjdzie to z czasem – jak miłość w małżeństwach z rozsądku. W zasadzie na „Viktoria” nie ma większych niespodzianek, może poza wokalami – sporo quasi czystych partii, co akurat uważam za plus. Przesadzone są też te wszystkie okrzyki, że Marduk poszedł w stronę crustu. No kurwa, może jeszcze ska, albo polskiego reagge? Bo jeden numer był faktycznie brudny i chamski i spece z Century Media wymyśliły, że będzie fajnie zrobić zamieszanie wydając go jako singiel. Z rzeczy, które są zdecydowanie silnymi punktami tego albumu na pewno wymieniłbym jeszcze „Narva”, z doskonałym motywem i refrenem. No i wspomniany „Tiger I”, powolny i walcowaty w starym dobrym stylu Marduk. Zasadniczo to ten album jest dość krótki, trwa niewiele ponad pół godziny, a wyznacznikiem jego jakości jest fakt, że potrafię go odsłuchać kilka razy pod rząd i nie czuję znużenia.

Bardzo dobry album, kolejny zresztą od Marduk. Nie wiem, czy równie dobry, co „Frontschwein”, do którego wracam bardzo często – czas pokaże. Wiele na to jednak wskazuje, iż jest to silny konkurent w zajmowaniu mojego czasu.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Werwolf
2. June 44
3. Equestrian Bloodlust  
4. Tiger I
5. Narva
6. The Last Fallen
7. Viktoria
8. The Devil’s Song  
9. Silent Night
Oracle
19310 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026
Mordhell „Nekro Desecration”Recenzje

Mordhell „Nekro Desecration”

BartBart9 września 2026
Archgoat „Nightbringer, Lightbringer”Recenzje

Archgoat „Nightbringer, Lightbringer”

OracleOracle4 września 2026

Skomentuj