Jeszcze z dziesięć – piętnaście lat temu rzuciłbyś kamieniem, to na pewno w łeb oberwałby młody thrash metalowiec. Promówek przychodziło na pęczki, koncerty pękały w szwach od kataniarzy, piosenek o piciu piwka było co niemiara. Dziś to już jedynie echo przeszłości.

Exul jest jednym z nielicznych zespołów, które przetrwały do dziś. A co ważne – ich materiały są naprawdę dobre. Przy okazji pełnowymiarowego debiutu sprzed dwóch lat zachwycałem się całkiem na serio tym zespołem. A było czym – czasem nada sobie odpalam „Path to the Unknown” i nadal uważam, że jest to kawał dobrej muzyki. Tymczasem zespół wypuścił niedawno nową EPkę.

Co dziwne, po okładce bym za chuj nie powiedział, że Exul to thrashersi – obstawiałbym jakieś post metalowe dźwięki, ewentualnie naśladowców Katatonii. Natomiast na „Perpetual Catastrophe” znajdziemy pięć kompozycji przepełnionych amerykańskim thrash metalem z Zatoki, ale nie tylko. Usłyszymy tutaj też niemało patentów zaczerpniętych z brytyjskiego podwórka. Klasyczne spokojne intro po chwili przechodzi w mocne, równie klasyczne riffy. Podoba mi się songwriting Exul – te kawałki wpadają w ucho, sprawiają, że kończyny podrygują. Czyli robią to, co powinien robić bardzo dobry thrash metalowy album. Wokal również daje radę – nie jest typowym siłowym darciem ryja, ale też nie sili się na mega wysokie tony. Przede wszystkim – pod względem muzycznym Exul wypada bardzo naturalnie, nie słychać na „Perpetual Catastrophe” żadnego fałszu rozumianego jako jakaś pozeriada czy odgrywanie czegoś na siłę „bo tak trzeba”. Te cztery kompozycje wypadają bardzo dobrze, słucha się ich naprawdę wyśmienicie – a w przypadku thrash metalu rzadko kiedy już mówię tego typu słowa.

Zespół wypuścił tę EPkę własnym sumptem o ile się nie mylę, więc Wy, pozostali przy życiu kataniarze, zróbcie sobie prezent. Dziś już mało kto tak w Polsce gra. Dobra robota!

https://www.facebook.com/exulofficial

Oracle
19317 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026

Skomentuj