Wydawca: Bestial Invasion Records
Podziemie kłania się w pas! Dodatkowo pokazując, że nie ma przed nim żadnych granic tak moralnych jak i państwowych, hehe.
A konkretnie chodzi o to, że właśnie mam przyjemność recenzować split francusko-holenderskiego DungeönHammer ze szwedzkim Rust, wydany w szkockiej wytwórni, której bossem jest Polak. Pięknie, co? Stronę a siedmiocalówki zagospodarował rzeczony DungeönHammer. Pierwsza sekunda i wszystko jasne, kogo należy winić za wybór ich drogi życiowej – Celtic Frost! Wokalista ma podobną barwę głosu, praca gitar, riffy, perkusja – nie zerżnięte na chama, ale też bez specjalnego wysilania się na ultraoryginalność – szczerze mówiąc, dla mnie wypas! Nawet pogłos nałożony na wokal – nie ma się żadnych złudzeń co do inspiracji jakie sprawiły, że DungeönHammer wypluło z siebie taką „Frozen Wasteland”. Druga strona to szwedzki Rust i ich „Summon The Burning”. Z nimi sprawy mają się trochę inaczej – więcej tu typowo thrash metalowych akcentów obleczonych jedynie w black metalowe brzmienie. Zdecydowanie szybsza muzyka (no ale przecież Sodom czy Destruction nie grało doom metalu, co?), agresywniejsza, ale równie surowa i old schoolowa. Podobnież prochu Szwedzi nie wynaleźli, ale nikt im tego za złe mieć nie powinien.
Obie części splitu sprawiły mi olbrzymią przyjemność. Dwie różne odmiany metalowego łojenia, które z pewnością usatysfakcjonuje maniaków podziemia. Nazwy do zapamiętania na dziś: DungeönHammer oraz Rust. Prosto i szczerze.
Ocena: 8/10 i 8/10
Tracklist:
| DungeönHammer | |||
| 1. | Hellwolves | ||
| 2. | Bloodkult | ||
| Rust |
|||
| 3. | Hellsaw | ||
| 4. | Death’s Curse | ||



