Wydawca: Dying Victims Productions / Me Saco un Ojo Records
O widzisz, i to jest speed metal, jakiego chcę słuchać. Zresztą jeśli speed metalowy album ukazuje się w stricte death metalowej wytwórni to musi być albo dobry, albo ktoś musi się tutaj nie znać.
A raczej nie posądzam włodarzy Me Saco Un Ojo Records o kiepski gust, o czym nausznie się przekonałem. Wespół z Dying Victims Productions wydali oni elegancki minialbum Brytyjczyków z Dungeon. Krążek zatytułowany jest „Purifying Fire” i rzeczywiście jest odtrutką na sporą część chujowych metalowych zespołów, które dziś grają metal, a jutro zaczną zbierać znaczki. To znaczy ja nie wiem jak będzie w przypadku Dungeon, ale życzę im długiej kariery i więcej materiałów jak ten. Bo ja osobiście uwielbiam takie brudne brzmienie, dzięki któremu jadowite riffy kąsają jeszcze bardziej, hardy głos wokalisty dzięki temu jest jeszcze bardziej szorstki i ogólnie całość brzmi jak z kasety nagranej trzydzieści lat temu. Niemiecka scena z połowy lat osiemdziesiątych kłania się nam tutaj w pas, podejrzewam też, że ino ino a nastoletnie laski na instagramy będą wrzucały swoje zdjęcia w obcisłych koszulkach z dodatkiem #dungeon – co osobiście mi nie przeszkadza, hehe. To zdecydowanie prosta muzyka, nie wymagająca wielkiego skupienia, co aktualnie mi odpowiada – jest agresywnie, szybko i surowo. Oryginalności oczywiście nie stwierdzono, ale po co to komu? Jest tak jak Oracle lubi.
Dungeon wypuściło naprawdę porządną EPkę – zainteresujcie się nią wszyscy Wy, niepoprawni oldschoolowcy.
Ocena: 7,5/10
Tracklist:
| Side A | |||
| 1. | Death from Above | ||
| 2. | Queen of Sin | ||
| 3. | Traitors Gate | ||
| Side B | |||
| 4. | Spectral Blitz | ||
| 5. | Innocent Evil | ||
| 6. | Purifying Fire | ||




