Skip to main content

Wydawca: Defense Records / Mythrone Promotions

Nie wiem, czy to ja się tak opierdalałem z recenzją tej płyty, czy to do mnie tak późno ona dotarła, ale fakt jest faktem – debiut Deathspawn ukazał się niemal rok temu. Więc dobrze, że w końcu się za niego zabrałem.

Inna rzecz,  że wcześniej panowie działali jako Resurrection, więc ten debiut to tak nie do końca może. Mniejsza o większość, zajmijmy się tym, co na Kejosie lubimy najbardziej – przypierdalania się do zespołów, bo sami grać nie potrafimy. Czy ja mam się o co przypierdolić w przypadku Deathspawn i ich „Reverendus”? No i tak i nie. Kwartet ze Słupska bardzo fajnie mieli i w zasadzie ich inspiracje są bardzo czytelne. Przede wszystkim powiedziałbym, że nie przechodzą obojętnie obok płyt Deicide i to jest dla mnie akurat bardzo w porzo. Ale słyszę też tu kilka fragmentów w stylu nowszych płyt Behemoth i to już mi średnio leży. Zaraz się ktoś przypierdoli, a czemu niby jedne inspiracje są cacy, a inne be. No bo tak. Generalnie jednak ten materiał brzmi bardzo solidnie – na pewno wypada brutalnie i wjeżdża słuchaczowi z buta w narządy słuchu. Nie wiem też ile panowie spędzili czasu nad tymi numerami, ale odnoszę wrażenie, że są dopracowane w drobnych szczegółach, co się chwali. Płyty słucha się naprawdę dobrze, może nie zostaje mi po niej wiele w pamięci, ale jak na pierwszy raz to wystarczy. Na pewno nie rozczarowało mnie to wydawnictwo, więc to już jest jakaś zaleta.

Więc czekamy co tam dalej się ukaże ze znaczkiem Deathspawn. Jako że faktycznie ta recenzja powstaje dość późno, może się okazać, że nowa płyta na dniach? No pożyjemy, zobaczymy.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Grace of Purpose
2. Sacred Ground
3. Masticate the Soul
4. The Relusion
5. Reverendus
6. Rage of Pariah
7. Traitors Will Pray
8. Mausoleum of Bones and Flesh
Oracle
17157 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj