Wydawca: Brewery Productions
Z czym kojarzy mi się Bułgaria? Z pięknymi kobietami. Na pewno nie z death metalem. Ale jak widać i death metal tam obcy. To tym bardziej miło.
Day Of Execution to kwintet z Varny, gdzie nagromadzenie wspomnianych pięknych kobiet na metr kwadratowy przechodzi ludzkie pojęcie, więc muzycy Day Of Execution muszą mieć klawe życie. Gdy chcą tym kobietom umknąć, zamykają się zapewne w salce prób i tam żłobią death metal w starym stylu, inspirowany wyraźnie brytyjską spuścizną w tym temacie – Bolt Thrower. Zasadniczo to „Dead Burning To Ashes” wzorowane jest całkowicie na muzyce Boltów, co osobiście mi nie przeszkadza, bo lubię ich kompozycje. Day Of Execution lekcje odrobił i umiejętnie kopiuje Brytyjczyków. Mam jedynie nadzieję, że nie będą się zarzekać w wywiadach, iż nie wiedzą, dlaczego ludzie nazywają ich kopistami tej kapeli, bo to chyba nawet głuchy usłyszy. W sumie poza tym, że goście rżną ze wspomnianej kapeli aż miło, to niewiele innych inspiracji daje się tu wymienić. Jest trochę grindu w „Evil Dead Nemesis”, ale jakoś ten kawałek akurat mnie nie przekonuje. Wolę kopiowanie Bolt Thrower. Serio, nie słucha się tego krążka źle, a jedynym zarzutem moim zdaniem jest brak własnych pomysłów lub utopienie ich w nawałnicy boltowskich riffów i patentów. Na dokładkę zaserwowano nam cover. „Cenotaph”.
Okej, jeśli nie przeszkadza Wam brak własnej tożsamości, a dodatkowo Wasz wzwód przy „War Master” jest równy temu spowodowanego widokiem przeciętnej mieszkanki Varny, to polecę Wam Day Of Execution. Jeśli nie, to nie.
Ocena: 6,5/10
Tracklist:
| 1. | Intro | ||
| 2. | Vortex of Flesh | ||
| 3. | His Ghost in the Morgue | ||
| 4. | Rot With Me | ||
| 5. | Dead Burning to Ashes | ||
| 6. | Evil Dead Nemesis | ||
| 7. | Warriors of Uruk | ||
| 8. | Cenotaph (Bolt Thrower cover) |




