Wydawca: Under the Sign of Garazel Productions

Odwlekałem napisanie recenzji drugiego pełnego materiału Czorta jak mogłem najdłużej. Przyczyn było co najmniej kilka. Z czego tak naprawdę jedna najbardziej istotna. Z każdym kolejnym przesłuchaniem płomień zainteresowania gasł coraz bardziej. Aż zniknął zupełnie. W końcu jednak zostałem zmobilizowany (dzięki J.) i podzielę się z Wami dobrym – chociaż w tym wypadku bardziej średnim – słowem na jego temat.

Wspomniałem o płomieniu zainteresowania, bo faktem jest, że debiut Czorta go u mnie rozpalił. Osadzony w polskim Black Metalu lat dziewięćdziesiątych krążek z melodiami zapadającymi w ucho – dlaczego nie.

Podobnie wygląda tutaj z tą niebagatelną różnicą, że jest nudniej niż na debiucie. Wciąż przepis ten sam, ale brakuje mi trochę pomysłu na ten materiał. Tak sobie te dźwięki płyną, płyną i koniec płyty. A są i melodyjki. Są proste riffy (czasem nawet toporne), które zapadają w pamięć. Jest wokal, który stanowi najbardziej charakterystyczny element Czorta. I to fakt – niezależnie od tego czy Was on odrzuca, czy jednak przyciąga. Problem na dwójce polega na tym, że całość jest bez wyrazu. Z każdym kolejnym odsłuchem mocniej „rzuca się” to w uszy. Jedyny wałek, który wzbudził moje zainteresowanie na dłużej to „Manifest Niepodległej Woli”.

A podchodząc zupełnie subiektywnie do tego materiału. Jest on bardzo oddalony od tego czego aktualnie słucham, jaką muzykę eksploruję. I włączając go, mam wrażenie jakby był kompletnie z innej rzeczywistości. Obcej mi. I jakkolwiek dziwne to zabrzmi, muzyka ta jawi mi się kompletnie nienaturalna. Odklejoną od tego co wokół. I nie jest to jej zaletą, żebyśmy się dobrze zrozumieli.

I oczywiście, że nie nagram lepszego materiału.

Ocena: 5/10

Tracklist:

01.Manicheistyczny dualizm wszechświata
02.Schody podświadomości
03.Narodziny końca
04.Manifest niepodległej woli
05.Grając w szachy z Diabłem
06.Tchnienia egzystencji
07.Dysonans duszy
08.W sercu chaosu

Ef
4729 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

One Comment

  • Darth Bane pisze:

    Wiadomo, każdy ma swój gust, mi na ten przykład ta płytka wchodzi bez tak zwanej popity. Fajne i bez spiny.

Skomentuj