Skip to main content

Wydawca: The Sinister Flame

Można sobie robić podśmiechujki z nazwy Baxaxaxa, ale gwarantuję Wam, że nikt po odsłuchaniu ich debiutanckiej płyty nie pokusi się o jakieś krzywe komentarze. Bo „Catacomb Cult” jeńców nie bierze, jak to się pisze w podłych portalach muzycznych.

Historia tego zespołu sięga wczesnych lat dziewięćdziesiątych, kiedy to wydali jedno demo i odeszli na wiele lat. Powrócili całkiem niedawno, ponoć tylko na jeden gig, ale jakoś tak wyszło że grają dalej i nagrywają nowe materiały. I to jakie! „Catacomb Cult” to grobowy powiew lat dziewięćdziesiątych i zasadniczo tytuł jest tak doskonale dobrany, że niewiele więcej można tutaj dodać. Baxaxaxa gra tak, jakby dla nich czas zatrzymał się w tym 1992 roku, nie zauważyli że od tego czasu już nawet kompakty stały się przeżytkiem, ludzie na black metalowej scenie grożą sobie już nie w listach tylko w komentarzach pod zdjęciami w social media, a najlepsze płyty tego roku zostały nagrane przez osoby które przychodziły na świat w okolicach wydania „Hellfire”. Dziwne? Może, ale wielce mi to pasuje – dawno już nie słyszałem tak dobrej płyty black metalowej nagranej przez zespół z trzydziestoletnim stażem. Bo jakoś tak wyszło, że te wszystkie kapele z tamtych lat są już cieniem samych siebie, pewnie z jakimiś wyjątkami, ale jednak. Natomiast Baxaxaxa i ich „Catacomb Cult” to znak, że można zbliżać się do pięćdziesiątki i nagrywać wciąż wspaniałe płyty. Atutem tej płuyty jest klimat – Niemcy nie spieszą się nigdzie, ich numery są raczej powolne, jakoś tam inspirowane wczesnym Samael na przykład, jakimiś echami Hellhammer… Czarnym metalem, jego początkami i najlepszymi latami, gdy wszystko dopiero się rodziło. Jestem pod olbrzymim wrażeniem – pradawny black metal jak się patrzy!

Świetny album, z czystym sumieniem mogę mu dać maksymalną ilość punktów i będę bronił zaciekle swojej decyzji. Bo pokażcie mi inny krążek wydany w tym roku, z takim klimatem jak „Catacomb Cult”? Nie uda się wam.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Catacomb Cult
2. As the Moon Inhaled All Sunrays
3. Flame of Redemption
4. Kingdom Ablaze
5. Walpurgis Dancers
6. The Great Malicious Tongue
7. Ghosts of Törzburg
8. Temple of the Seven Keys
Oracle
17164 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj